Łatwa wygrana na El Sardinero

IceMan

11 marca 2012, 21:47

Mundo Deportivo

529 komentarzy

Racing Santander

RAC

Herb Racing Santander

0:2

Herb Racing Santander

FC Barcelona

FCB

FC Barcelona bez najmniejszych problemów pokonała na wyjeździe Racing Santander 2:0. Obie bramki dla zespołu Dumy Katalonii zdobył zdecydowanie najlepszy na boisku Leo Messi. Pomimo wygranej, obrońca tytułu nadal traci 10 punktów do liderującego w tabeli Realu Madryt, który po kolejnym kabarecie sędziowskim ‘zwyciężył' z Betisem Sevilla.

Od początku spotkania Blaugrana przejęła kontrolę w środku pola i nadawała ton grze. Iniesta i spółka zdecydowanie dominowali w posiadaniu piłki, co pozwalało na pełną kontrolę wydarzeń na boisku już od pierwszych minut. Pierwszą dogodną sytuację do zdobycia gola miał w 5. minucie Pedro. Rodríguez po ładnej akcji indywidualnej uderzył po długim rogu, niestety niecelnie. Dziesięć minut później pierwszą szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności miał Messi. Argentyńczyk uderzał z rzutu wolnego, jednak ładną interwencją popisał się Mario, który sparował futbolówkę na rzut rożny. Na kolejną godną uwagi czekaliśmy do 22. minuty. Po szybko rozegranym rzucie wolnym przed szansą stanął Iniesta, który w efektowny sposób strzelał na bramkę Racingu, jak się okazało minimalnie niecelnie. Chwilę później okazję do otwarcia wyniku miał Fàbregas. Wspaniałym podaniem popisał się Messi, Cesc znalazł się na pozycji sam na sam z Mario i... przegrał. Leo dogrywał, Leo rozgrywał, a goli nie było, więc sam musiał się wziąć także za strzelanie i na efekty nie trzeba było długo czekać.

W 29. minucie po ładnej akcji zespołowej w polu karnym znalazł się Fàbregas, dograł do środka do La Pulgi, który wślizgiem z bliskiej odległości wepchnął piłkę do bramki. Nie minęło 60 sekund, a mogło być już 2:0. Świetnie do Pedro dograł Iniesta, jednak skrzydłowy Barcelony strzelając z kąta nie trafił w światło bramki. W 38. minucie bliski zdobycia bramki (samobójczej) był Alvaro, jednak na swoje szczęście minimalnie chybił po dośrodkowaniu Pedro. Do końca pierwszej części gry nic ciekawego się już nie wydarzyło i Mistrzowie Hiszpanii prowadzili skromnie, ale jak najbardziej zasłużenie.

Początek drugiej połowy to kolejne ataki Barcelony. W 55. minucie za faul Alvaro na Fàbregasie podyktowano karnego dla przyjezdnych. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Messi, który kompletnie zmylił Mario. Kilka chwil później mogło i powinno być 3:0. Bardzo ładną akcją indywidualną popisał się Cuenca, z łatwością ograł rywala, uderzył na bramkę Fernandeza i trafił w słupek. W 64. minucie ze świetnej strony pokazał się dobrze dysponowany Mario, który po wspaniałej akcji zespołowej Blaugrany zatrzymał chytre uderzenie Messiego zza szesnastki. W 73. minucie doskonała okazję do swojego kolejnego gola dla pierwszej drużyny miał Tello, który chwilę wcześniej zmienił Cuenkę. Ładną akcję indywidualną przeprowadził Messi, ściągnął na siebie dwójkę rywali, dograł do wolnego Tello, a ten będąc w znakomitej sytuacji trafił tylko w boczną siatkę. Kilka minut później sam Leo miał szansę na hat-tricka jednak nie wykorzystał okazji sam na sam po świetnym dograniu z głębi pola. La Pulga dwoił się i troił by jego zespół wygrał jak najwyżej. W 84. minucie Argentyńczyk rewelacyjnie podał do Pedro, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Mario. Rodríguez próbował skopiować wyczyn Leo z meczu z Leverkusen i w podobny sposób próbował lobować bramkarza, jednak portero Santander nie dał się zaskoczyć i pewnie wyłapał futbolówkę. Już w doliczonym czasie gry kolejną szansę miał Tello jednak i tym razem nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Spotkanie zakończyło się łatwym zwycięstwem Mistrzów Hiszpanii, którzy ostatecznie wygrali 2:0.

Barcelona była zespołem zdecydowanie lepszym, choć samo spotkanie do najciekawszych nie należało. Najlepszym podsumowaniem dzisiejszego meczu niech będzie fakt, iż Racing... nie zdołał oddać żadnego strzału na bramkę Víctora Valdésa. Jeśli w meczu z Bayerem portero Blaugrany się nudził, to dzisiaj mógł spokojnie drzemać przez cały pojedynek, gdyż pracy miał równie wiele jak prezes PZPN.

Bramki: 0:1 Messi 29' (kliknij, aby obejrzeć), 0:2 Messi 56' (k) (kliknij, aby obejrzeć)

Racing Santander: Mario, Francis Alvaro Bernardo Cisma, Diop Colsa Gullon (62'Gonzalez), Arana Babacar (46' Stuani), Munitis (70' Samperio)

FC Barcelona: Valdés, Alves, Puyol, Mascherano, Busquets, Xavi (82' Keita), Iniesta, Cesc, Pedro (88' Adriano), Messi, Cuenca (73' Tello).

Żółte kartki: Francis (10'), Babacar (25'), Cisma (54'), Alvaro (54'), Stuani (88').

Sędzia: Carlos del Cerro Grande

Widzów:18.885

Statystyki:

0 Strzały 15
1 Spalone 5
3 Rzuty rożne 6
0 Rzuty karne 1
20 Faule 14
6 Żółte kartki 0
29 Posiadanie piłki 71

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (529)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze