Prezydent Sandro Rosell i trener Pep Guardiola nigdy nie spotkali się w celu rozmowy na temat ewentualnej sprzedaży Gerarda Piqué, o czym kilka dni temu informowała telewizja Telemadrid.
Mundo Deportivo twierdzi, iż w żadnym momencie zarząd Barçy nie rozważał nawet możliwości odejścia obrońcy. Także Pep Guardiola nie brał takiej możliwości pod uwagę, będąc zadowolonym z zawodnika, który od czterech lat jest podstawowym defensorem jego drużyny. Tego typu informacje są więc próbą destabilizacji FC Barcelony przez madryckie media. Najpierw powstała teoria Villarato (od nazwiska prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej - Ángela Maríi Villara), później zarzuty rozgłośni Cadena Cope, która oskarżyła Barcę o doping (kilka dni temu musiała wycofać te informację).
Komentarze (15)