Cesc Fàbregas nie znalazł się wczoraj w meczowej kadrze na spotkanie z Athletic Bilbao. Kataloński pomocnik odczuwa ból pleców, który nie jest na tyle silny, by uniemożliwić mu grę, jednak Pep Guardiola wolał nie ryzykować i postawić na zdrowych piłkarzy.
FC Barcelona nie wydała żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie kontuzji byłego kapitana Arsenalu, dlatego wszystko wskazywało na to, że będzie on mógł zagrać z Athletikiem. Tak się jednak nie stało, a klub zapewniał, że brak Fàbregasa w składzie to po prostu decyzja trenera. Okazało się, że piłkarz zmaga się z bólem pleców, Guardiola postanowił jednak tegio nie zgłaszać. To jednak ta dolegliwość wyeliminowała gracza ze spotkania z Milanem i wczorajszego z Athletikiem.
Fàbregas ma być gotowy do gry we wtorek, gdy Barça będzie walczyć o awans do półfinału Ligi Mistrzów. Z myślą o tym spotkaniu Guardiola oszczędził też wczoraj Xaviego (grał tylko kwadrans) i Carlesa Puyola, który cały mecz oglądał z ławki rezerwowych. Tych trzech zawodników wydaje się kluczowych w rywalizacji z mistrzem Włoch, po bezbramkowym remisie w Mediolanie.
Trener Athletiku, Marcelo Bielsa, myśląc zo rewanżu z Schalke 04, również oszczędzał wczoraj swoich najlepszych graczy. W wyjściowej jedenastce drużyny z Kraju Basków, nie znaleźli się Fernando Llorente, Iker Muniain, Ander Herrera i Fernando Amorebieta.
Komentarze (41)