Pep Guardiola: Zasłużyliśmy na awans

Makaj

4 kwietnia 2012, 02:03

Mundo Deportivo/Sport

71 komentarzy

Podczas spotkaniu z dziennikarzami po meczu z Milanem, Pep Guardiola podkreślił znaczenie sukcesu, jakim jest awans do półfinału Ligi Mistrzów po raz piąty z rzędu.

Wczorajszy mecz był jubileuszowym, 50. ppotkaniem Pepa Guardioli w roli trenera w Lidze Mistrzów. Statystyki są następujące: 31 wygranych, 14 remisów i zaledwie 5 porażek. W sali konferencyjnej Pep nie mówił jednak o tym wydarzeniu, ponieważ wcześniej atmosferę podgrzali Zlatan Ibrahimović i trener Massimiliano Allegri, którzy narzekali na pracę arbitra, szczególnie przy drugim rzucie karnym dla gospodarzy.

„Były dwa rzuty karne, w telewizji były dwa rzuty karne. Podobnie zresztą jak dwie jedenastki należały się nam tydzień temu, ale wtedy nie narzekaliśmy. O ile mi wiadomo, w przypadku pociągania za koszulkę sędziowie gwiżdżą przewinienie. Drugi karny? Nauczyłem się już, że w polu karnym nie możesz tego robić, bo arbiter podejmie decyzję o jedenastce. Jeśli ktoś mówi, że coś nam podarowano, to niech tak mówi, ale my milczeliśmy kiedy tydzień temu nie przyznano nam karnego, a Abbiati nie zobaczył możliwej czerwonej kartki” – powiedział Pep o kontrowersjach wokół jedenastki.

Jeśli chodzi o względy sportowe, szkoleniowiec gospodarzy przyznał, iż jego zespół zasłużył na awans. „Zasłużyliśmy na grę w półfinale. Dziś oddaliśmy 21 strzałów, w dwumeczu było ich 35. To wszystko przeciwko Milanowi, siedmiokrotnemu triumfatorowi rozgrywek. Jeśli ktoś jednak oczekiwał, że wygramy 7:0 to muszę mu powiedzieć, że to nie działa w ten sposób”.

Pep nie mógł nie wspomnieć o wspaniałym sukcesie, jakim jest piąty z rzędu awans do półfinału Ligi Mistrzów. „To jest siła tego klubu. To wielkie osiągnięcie, prawdziwy kamień milowy. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni”.

Warto zauważyć, iż w składzie Barcelony pojawiło się dzisiaj aż dziewięciu wychowanków. Pep tak skomentował to wydarzenie: „Sercem tej drużyny są gracze z La Masii. Dziś zagrał Cuenca, który w ubiegłym roku był piłkarzem Barçy B. Nie wiem, czy inne zespoły w Europie byłyby w stanie zrobić coś podobnego”.

Mówiąc o rywalu w półfinale, trener Barcelony nie chciał powiedzieć, że będzie to ekipa Chelsea. „Musimy być ostrożni. Benfica to jeden z największych klubów w Europie i wciąż ma szanse na awans”. 41-letni szkoleniowiec uzasadnił też nieobecność na boisku Alexisa Sáncheza. „Cuenca dał nam ciągłość w grze, stwarzał niebezpieczeństwo, pomagał w tyle. Potrzebowałem bardziej konkretnego gracza niż Alexis”.

Guardiola odniósł się również do słów Ibrahimovicia, który skrytykował decyzje sędziego. „Jeśli tak myśli, to jego sprawa. Jak ocenię jego występ? To pytanie należy skierować do Allegriego, który jest jego trenerem”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (71)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze