Pep Guardiola nie chce zbyt wiele mówić o przyszłości Barcelony, bowiem czuje, że nie jest do tego odpowiednią osobą. Zapewnia jednak, że jego następca - Tito Vilanova - zostaje w klubie, bo czuje się silny. Zaprzecza również pogłoskom o popsuciu się relacji między nim a asystentem.
Trener Barçy został zapytany o swoje relacje z Vilanovą, bowiem prasa sugerowała, że zaczęła istnieć między nimi różnica zdań. - Muszę wyjaśniać jakie są moje stosunki z Tito? Zostawcie proszę moje relacje z nim takimi, jakimi są - nie takimi, jakimi chcielibyście, aby były - powiedział. - Tito zostaje, bo czuje się silny. To oznaka jego odwagi. Mam nadzieję, że będzie tu pracował przez długi czas, bo będzie to świadczyć o tym, iż dobrze wykonuje swoją pracę. Gdy ja odzyskam siły, zdecyduję o tym, co będę robił w przyszłości - dodał.
- Przez te cztery lata popełniałem błędy. Od pierwszego dnia wiedziałem, że będę je popełniał, ale błędy są częścią doskonalenia się. Dlatego nie wstydzę się tego, jak się sprawy potoczyły - tłumaczył.
Kontuzja Pinto
W związku z kontuzją José Manuela Pinto, Guardiola przyznał, że jutro Víctor Valdés wybiegnie w podstawowym składzie. Zapewnił jednak, że rezerwowy bramkarz wybiegnie na murawę 25 maja w spotkaniu z Athletikiem. - Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, Pinto zagra w finale Pucharu Króla - powiedział.
Ponadto, mimo że zarówno Barça jak i Betis w Lidze nie walczą już o nic, Pep jest przekonany, że obie drużyny będą chciały zaprezentować się z jak najlepszej strony na koniec sezonu. - Betis to wymagający zespół, mogą zrobić ci krzywdę jeśli nie zagrasz na swoim najlepszym poziomie. To będzie dobry sprawdzian przed Copa del Rey. Przed nami kolejny finał - mówił.
Bez towarzyskiego meczu
Po meczu z Betisem, Barcelonę czeka prawie dwutygodniowa przerwa w grze. Guardiola zaprzeczył, że jego zespół planuje rozegranie towarzyskiego spotkania w tym okresie (co sugerowało Mundo Deportivo) i dodał, że "największym wyzwaniem będzie teraz utrzymanie najlepszej formy aż do finału". - Nie zagramy żadnego spotkania aż do finału. Przygotujemy w tym czasie wszystkie detale, bo Athletic zawsze stawia nam trudne warunki - wyjaśnił.
Villa, Alexis i Puyol
Podczas konferencji Guardiola pytany był również o kilku kontuzjowanych graczy swojej drużyny. - Stan zdrowia Villi jest coraz lepszy, ale lekarze wiedzą na ten temat więcej niż ja i oni mogą wypowiedzieć się na temat tego, czy David będzie w stanie zagrać na Euro. Alexis? Jeśli nie wystąpią nieoczekiwane komplikacje, będzie mógł wystąpić w finale. Puyol z kolei wrócił do świetnej formy po swojej ostatniej kontuzji i wykonał dla nas w tym sezonie niesamowitą pracę, dlatego myślę, że teraz będzie podobnie. Jeśli tylko będzie zdrowy, będzie chciał grać - powiedział.
Komentarze (22)