Leo Messi nie może zaliczyć sobotniego występu do udanego, gdyż podopieczni Pepa Guardioli zdołali jedynie zremisować z Betisem, a Argentyńczyk nie zdołał poprawić swojego dorobku bramkowego.
Sobota nie była dobrym dniem dla napastnika Dumy Katalonii. Jednak dzięki czterem trafieniom w ostatnim spotkaniu z Espanyolem, Leo Messi poprawił swój dorobek bramkowy i na swoim koncie zgromadził aż 50 trafień w rozgrywkach ligowych. Przypomnijmy, że w jednym ze spotkań Leo nie mógł wystąpić z powodu nadmiaru żółtych kartek.
Podobnie jak reszta drużyny, Messi nie miał zbyt wiele okazji do pokonania bramkarza gospodarzy, co nie jest w jego zwyczaju. Tak naprawdę, najlepszą sytuację do zdobycia gola reprezentant Argentyny miał w ostatnich minutach meczu, kiedy to z rzutu wolnego trafił słupek. Taka statystyka jest jednak bardzo słaba, jak na najlepszego zawodnika globu.
Leo zakończył obecny sezon ligowy z niesamowitą liczbą 50 trafień na swoim koncie i obecnie ma o 5 więcej niż Cristiano Ronaldo, któremu pozostało jeszcze jedno spotkanie z Mallorcą, gdzie z pewnością wybiegnie w pierwszej jedenastce, a koledzy z zespołu będą chcieli, aby ten zdołał dogonić lub też wyprzedzić Argentyńczyka. Jednak strzelenie pięciu bramek w jednym meczu jest bardzo trudne.
Komentarze (59)