FC Barcelona Regal komfortowo oraz wysoko pokonała Lucentum Alicante w Centro De Tecnificacion De Alicante i tym samym awansowała do półfinału play-off ligi Endesa, wygrywając całą rywalizację 2:0. Przeciwnika na tym etapie rozgrywek Katalończycy poznają jutro (wtorek, 22.05) wieczorem, kiedy decydujący mecz rozegrają Valencia BC i Lagun Aro GBC.
Żeby oszczędzić sobie pracy, mógłbym dosłownie zrobić kopię podsumowania pierwszego meczu między tymi drużynami w Palau Blaugrana i umieścić ją pod tym tematem. FC Barcelona Regal ponownie wygrała wysoko i komfortowo, całkowicie dominując w pierwszej i czwartej kwarcie spotkania. Katalończycy ponownie grali bez kontuzjowanego Juana Carlosa Navarro, zaś po stronie gości brakowało Rautinsa i Ellisa - zmianą było to, że do składu gospodarzy powrócił Pedro Llompart. Jednak najistotniejszą zmianą jest to, że ten mecz zapewnił drużynie Pascuala awans do półfinału.
Już po sześciu minutach spotkania Barça Regal prowadziła 13:4, po to by ostatecznie wygrać pierwszą kwartę 24:13. Duża w tym zasługa była Peta Mickeala i Boniface Ndonga, którzy zakończyli tę część meczu ze wskaźnikiem intensywności gry na poziomie +11. Senegalczyk ostatecznie został również najlepszym graczem gości w całym meczu (14 punktów, 3 zbiórki, 2 bloki), zaś Amerykanin w dalszej części spotkania nieco obniżył loty (9 punktów, 6 zbiórek, 1 asysta). Kolejny niezły mecz rozegrał również Chuck Eidson (13 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), który udanie się rehabilituje za koszmarny w jego wykonaniu turniej Final Four Euroligi w Stambule. Warto wyróżnić również CJ Wallace'a, który zdobył 11 punktów i miał również dwie zbiórki oraz asystę, jednak przedwcześnie zakończył mecz z pięcioma przewinieniami na koncie.
Co ciekawe, drugą kwartę tego spotkania wygrali gospodarze z Alicante, dla których była to pierwsza i jedyna zwycięska 10-minutówka w tej ćwierćfinałowej rywalizacji. Reakcja Lucentum była wyśmienita, bo po siedemnastu minutach gry tracili do mistrzów Hiszpanii zaledwie cztery punkty (31:35). Jednak w takiej sytuacji Barcelona szybko oddaliła dystans i obie drużyny schodziły do szatni na przerwę przy rezultacie 42:34. Po przerwie jednak drużyna trenera Vidoretty przełamała fatalną niemoc strzelecką zza linii 6,75 metrów i zmniejszyła starty do zaledwie trzech 'oczek' (42:39). Jednak wtedy Katalończycy zanotowali serial 7:0, a następnie 11:2 - zwłaszcza za sprawą Eidsona i Barcelona prowadziła 53:41 w 26. minucie spotkania. W ostatniej kwarcie Katalończycy 'rozstrzelali' zrezygnowanych gospodarzy, którzy skończyli mecz w 34. minucie (67:53). Przez ostatnie sześć minut Barça Regal zdobyła 17 punktów, tracąc zaledwie 4, stąd ostatecznie spotkanie zakończyła się wysokim i pewnym zwycięstwem drużyny Pascuala aż 84:57.
Po dwóch seriach gier poznaliśmy już trzech z czterech półfinalistów. Rywalizację ćwierćfinałową bez porażki obok FC Barcelona Regal przebrnęły Real Madryt oraz Caja Laboral i te drużyny równocześnie stworzą parę półfinałową play-off ligi Endesa. W drugim półfinale Barça Regal zmierzy się z Valencią BC lub Lagun Aro GBC, w których rywalizacji po dwóch meczach jest remis - 1:1. Decydujące o awansie starcie numer trzy odbędzie się jutro (wtorek, 22.05) w Walencji o godzinie 20.30 i to właśnie wtedy drużyna Xaviego Pascuala pozna swojego rywala w kolejnej rundzie play-offs.
Obejrzyj skrót meczu Lucentum Alicante - FC Barcelona Regal !
LUCENTUM ALICANTE 57
FC BARCELONA REGAL 84
Lucentum Alicante (13+21+15+8): Llompart (16), Freire (8), Stojic (3), Ivanov (9), Barnes (6) - wyjściowa piątka - Kone (9), Urtasun (6), Ordín (0), Jódar (0), Kouril (0), Astilleros (0), Miñarro (0).
FC Barcelona Regal (24+18+15+27): Huertas (9), Eidson (13), Mickeal (9), Lorbek (4), Ndong (14) - wyjściowa piątka - Wallace (11), Vázquez (10), Ingles (8), Sada (2), Rabaseda (4).
Sędziowie: Daniel Hierrezuelo, Jiménez Trujillo, Carlos Cortés.
Komentarze (3)