Dwa dni przed finałem Pucharu Króla, Andrés Iniesta w sali konferencyjnej odpowiadał na pytania dziennikarzy.
„Nie myślimy o porażce w finale. Chcemy wygrać i zdobyciem Pucharu Króla zamknąć cztery lata Pepa w Barcelonie. Mam nadzieję, że nam się to uda” – powiedział 28-letni gracz.
Iniesta zwrócił uwagę na liczne urazy, które w tym sezonie gnębiły zawodników Barcelony. „Postaramy się, by brak kontuzjowanych piłkarzy nie był zauważalny. Spotkanie z Athletikiem będzie ostatnim naszym meczem w tym sezonie. Nikomu nie przychodzi do głowy, by być bardziej zrelaksowanym niż zwykle. Zapewniam, że będziecie świadkami wyrównanego pojedynku, gdyż Athletic to świetna drużyna. Musimy zagrać bardzo dobrze”. Dla Iniesty piątkowy finał będzie szczególnym spotkaniem, ponieważ w 2009 roku urodzony we Fuentealbilli zawodnik był kontuzjowany, a rok temu przegrał ze swoją drużyną z madryckim Realem. „To motywuje mnie jeszcze bardziej” – stwierdził.
Blada Twarz doceniła klasę piątkowego rywala. „W tym sezonie mierzyliśmy się już z nimi i gra, jej intensywność oraz środki podjęte przez trenera Athletiku były dla nas bardzo uciążliwe”. Iniesta ostrzegał też przed liderem zespołu z Bilbao, Fernando Llorente. „To piłkarz o wielkich umiejętnościach. Przy jego wzroście jest też świetny technicznie”.
Don Andrés wypowiedział się również na temat zmiany na ławce trenerskiej Barçy: „W zespole nie ma wątpliwości, że w przyszłym sezonie wszystko będzie dobrze. Ludzie są spokojni i ufają tej drużynie”.
Nie brakło również pytań o kontrowersje w sprawie finału i wypowiedź Esperanzy Aguirre. „Te wydarzenia nie mają piłkarskiego tła. Najlepszą rzeczą jest szacunek. Mówienie o tej sytuacji dzień czy dwa przed meczem niczego nie rozwiąże. Ludzie mogą mieć swobodę działania, nie zapominajcie jednak, że gramy w piłkę nożną”.
Dziennikarze pytali Iniestę również o słowa Cristiano Ronaldo, który stwierdził, że „Real zakończył cykl Barçy”. „Myślę, że jest zbyt wcześnie, aby mówić o zmianie cyklu. Walczyliśmy do końca o wszystkie tytuły, ale nie zawsze możesz wygrać ligę czy Ligę Mistrzów. Cristiano przyznał sobie dziesiątkę? To jego opinia, cóż mogę więcej powiedzieć?” – przyznał Iniesta, który nie skomentował również decyzji Mourinho o przedłużeniu kontraktu z Realem. „To jego sprawa i nie jest to kwestia, o której bym rozmyślał”.
Hiszpańska Federacja Piłkarska poinformowała wczoraj, że David Villa z powodu kontuzji nie pojedzie na EURO 2012. Iniesta, klubowy kolega Villi, żałuje, że El Guaje nie doszedł do optymalnej dyspozycji. „Ciężko pracował, aby pojechać na mistrzostwa. To trudna, ale uczciwa decyzja. Priorytetem jest powrót do pełni zdrowia, by David znów mógł strzelać gole”- zakończył 28-latek.
Komentarze (28)