Tego można było się spodziewać. Mimo że przed rozpoczęciem finału Pucharu Króla hymn rozbrzmiewał tylko przez 21 sekund, kibice głośno go wygwizdali.
Mimo że głośniki na Vicente Calderón pracowały pełną parą, gwiżdżący, 50-tysięczny tłum było słychać bardzo wyraźnie. Taka sytuacja nie jest niczym nowy, bowiem trzy lata temu, w finale na Mestalla, kibice Barçy i Athletiku również dali upust swojej niechęci wobec władz centralnych.
Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego, gdy piłkarze gotowi byli już do rozpoczęcia meczu, z trybun dało się również słyszeć obelgi rzucane w kierunku pani prezydent Wspólnoty Autonomicznej Madrytu, Esperanzy Aguirre, która przez cały tydzień nalegała na odwołanie meczu, obawiając się gwizdów wobec hymnu Hiszpanii. Kibice rzucali również hasła niepodległościowe.
Przed spotkaniem kontrowersje wzbudziły też działania policji, która na polecenie delegacji madryckiego rządu, przeszukiwała fanów konfiskując gwizdki i niepodległościowe flagi Katalonii. Taką informację podała rozgłośnia RAC-1.
Komentarze (101)