Valencia i Barcelona są coraz bliżej porozumienia w sprawie transferu Jordiego Alby. Obie strony dzielą już tylko 4 mln euro, biorąc pod uwagę kwotę odstępnego, i dużo mniej jeśli chodzi o zmienne - informuje kataloński Sport.
W ostatnich godzinach sprawa nabrała tempa. Mając na uwadze powrót ze Stanów Zjednoczonych prezesa Manuela Llorente, oba kluby podjęły stanowcze działania. Okazuje się, że różnice w oczekiwaniach obu stron nie są tak duże, jak sugerowały media. To optymistyczna wiadomość, która pozwala wierzyć, że transakcja zostanie zamknięta jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012.
We wtorek ma odbyć się oficjalna prezentacja nowego trenera Valencii Mauricio Pellegrino, który zabierze wtedy głos po raz pierwszy. Wydaje się, że będzie to najlepszy moment, aby uzyskać odpowiedzi na pytania odnośnie przyszłości Jordiego Alby.
Kolejnym krokiem powinny być już negocjacje między klubami, więc można spodziewać się, że do Walencji uda się delegacja złożona z przedstawicieli Barçy. Obie strony dzielą 3-4 mln euro, jeśli chodzi o kwotę odstępnego, istnieją też drobne rozbieżności odnośnie wysokości zmiennych.Każdy twardo obstaje przy swoim, ale operacja zmierza do zamknięcia. Ostateczna kwota transferu Alby może wynieść 12 mln euro.
Kilka dni temu dyrektor sportowy Valencii Braulio Vázquez potwierdził, że Barcelona interesuje się katalońskim obrońcą. Warto dodać, że od dłuższego czasu Los Ches szukają jego następcy, dlatego za Albę chcą jedynie zapłaty pieniężnej - transakcje wiązane nie wchodzą w grę.
Komentarze (64)