Szkoleniowiec Barçy pochwalił swoich piłkarzy i zaznaczył, że drużyna „stworzyła pięć sytuacji bramkowych w drugiej połowie” pomimo gry w dziesiątkę.
Po złożeniu gratulacji Realowi z okazji zdobycia Superpucharu Hiszpanii, Tito Vilanova przyznał, że jest niezwykle dumny ze swojego zespołu. „W pierwszych minutach gry Real stworzył wiele okazji wynikających z naszych błędów. Grając długie piłki, zdobyli dwie bramki. Najbardziej dumny jestem jednak z tego, że moi zawodnicy, pomimo gry w dziesiątkę, stworzyli w drugiej połowie pięć klarownych sytuacji, a przeciwnik długimi momentami nie opuszczał własnej połowy”.
43-letni trener jest przekonany, że porażka w żaden sposób nie wpłynie na postawę zespołu w dalszej części sezonu. „To jasne, że wolelibyśmy wygrać, ale jak już powiedziałem przed meczem, ten mecz nie będzie miał wpływu na resztę sezonu. Do jego końca jeszcze bardzo daleko. Musimy kontynuować pracę, a w niedzielę czeka nas kolejny mecz”.
Vilanova zauważył, że pomimo gry w dziesiątkę przez większą część meczu, Barcelona pozostała wierna swojemu stylowi gry. „Pomimo ryzyka, wciąż atakowaliśmy. Przeciwko Realowi zagraliśmy tak jak zawsze – atakowaliśmy. Oni strzelili dwa gole z powodu błędów naszej defensywy. Nie sądzę, że byliśmy gorsi. Mieli szanse i je wykorzystali. Ja skupiam się na pozytywnych rzeczach, na sposobie naszej gry w dziesiątkę i kreowanych przez nas okazjach”.
Zapytany o to, czy dał się podejść Mourinho, odpowiedział: „Wiedziałem, że zamierza wygrać. Do końca pozostało mnóstwo czasu, my graliśmy w dziesiątkę, do tego na Bernabéu… Podnieśliśmy się i stworzyliśmy pięć okazji do zdobycia gola, ale widocznie miało być inaczej”.
Nieobecność Daniego Alvesa
Wielkim nieobecnym spotkania był Dani Alves, który był już nawet ogłoszony zawodnikiem pierwszego składu. „Na rozgrzewce nie czuł się komfortowo i po konsultacji z lekarzami zdecydowaliśmy, że dla jego dobra lepiej będzie, jeśli opuści ten mecz. To ważny zawodnik” – wyjaśnił Tito.
Odnośnie debiutu Songa, Vilanova powiedział, że „Busquets był już bardzo zmęczony. Alex trenuje z nami dopiero od kilku dni, ale myślę, że zaliczył dobry mecz i pomógł drużynie”.
Komentarze (90)