Gerard Piqué zagrał dziś w podstawowym składzie pierwszy raz od momentu odniesienia kontuzji (19 września). Reprezentacyjny obrońca zapewnił, że na boisku czuł się komfortowo. Sergio Busquets z kolei przekonywał, że jego zagranie ręką nie było zamierzone.
- Miałem dobre odczucia. Także zespół zagrał bardzo dobrze. Bramka Xaviego była bardzo ważna. Drugi gol Mallorki wprowadził trochę niepokoju, ale nie czuliśmy, aby zwycięstwo było zagrożone. Wiele straconych bramek? To, jak gramy sprawia, że dużo trudniej się bronić. Na dodatek ręka Busiego była "niekontrolowana", była przypadkowa. Messi? Drugie jego trafienie to prawdziwe golazo, które pozwoliło nam głęboko odetchnąć. Właśnie dlatego go mamy - powiedział Piqué w trefie mieszanej.
- To ważne zwycięstwo, mamy kolejne trzy punkty. W drugiej części meczu zapłaciliśmy wysoką karę za błędy, od początku sezonu mamy w tym względzie pecha. Zagranie ręką? Piłka trafiła mnie w rękę, ale to nie było celowe zagranie - stwierdził z kolei Sergio Busquets. Zapytany o rekord Leo Messiego, odpowiedział: "Jeśli istnieje jakiś gracz zdolny do wszystkiego, jest nim Messi".
Komentarze (23)