Dos Santos mówi nie dla transferu

Looky

22 stycznia 2013, 12:10

Mundo Deportivo

32 komentarze

Jonathan dos Santos nie odejdzie z Barcelony w tym sezonie. Do zamknięcia okna transferowego zostało dziesięć dni, ale meksykański pomocnik niezmiennie nie bierze pod uwagę żadnej z ofert, jakie napływają do jego przedstawicieli.

Powiedzenie, że dos Santos gra rzadko byłoby sporym nadużyciem. Piłkarz spędził na boisku tylko 125 minut (na 33 mecze), a więc trzeba powiedzieć, że nie gra prawie wcale. Do pozostania w Katalonii skłania go jednak możliwość treningu z najlepszymi piłkarzami świata i wiara, że to wkrótce przyniesie wymierne efekty.

Nie tylko Sevilla i Mallorca pukały do jego drzwi. Także trzy kluby z Premier League, Tottenham, Everton i Chelsea, badały możliwość sprowadzenia Meksykanina, ale za każdym razem dostawały odpowiedź odmowną. Piłkarz zdaje sobie sprawę, że nie po to tyle lat walczył o pierwszą drużynę Barçy, żeby teraz tak po prostu z niej zrezygnować.

Wielu kibiców nie rozumie jednak jego uporu, zwłaszcza że w innych drużynach mógłby liczyć na częste występy, a nawet regularną grę w wyjściowym składzie. Dos Santos ma wyraźny plan na przyszłość, ciężko trenuje i z każdej sesji wynosi naukę. Od czasu ostatniej rozmowy z Tito Vilanovą i Andonim Zubizarretą, decyzja zawodnika nie uległa zmianie. Te same argumenty, które skłoniły go do pozostania w drużynie latem, teraz powodują, że nie odejdzie i w zimowym oknie transferowym.

Niezbyt udane transfery Bojana i Fontàsa służą mu jako przykłady. W klubie popierają jednak pomysł wypożyczenia zawodnika, a w takim przypadku najlepszym rozwiązaniem byłby prowadzony przez Javiera Aguirre Espanyol.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze