Sabadell przerywa passę Barçy B

Blazeq

2 lutego 2013, 18:55

353 komentarze

Rezerwy Barcelony zakończyły doskonałą serię meczów bez porażki, a skuteczną przeszkodą okazał się być pobliski rywal z Sabadell. Bramki Rafy i Lobato nie wystarczyły na zdobycie choćby jednego punktu, ponieważ rywale odpowiedzieli trzema trafieniami i przypomnieli, że wciąż liczą się w walce o awans do Primera División.

W miniony weekend rezerwom Barcelony udało się podtrzymać znakomitą passę dzięki zwycięstwu nad Castillą (3:1). Pojedynek rezerw odwiecznych rywali był jednak bardzo emocjonujący i mógł skończyć się każdym rezultatem. Dziś natomiast przyszedł czas na kolejny derbowy pojedynek, tym razem jednak na skalę Katalonii. Niedaleka podróż do Sabadell zapowiadała się bardzo ciekawie, zwłaszcza że miejscowa ekipa włączyła się do walki o awans do strefy barażowej.

Początek meczu wyraźnie należał do podopiecznych Eusebio. Szybko odzyskiwali oni piłkę i od razu ruszali w kierunku bramki rywali. Warto podkreślić dużą płynność gry i ciekawe rozwiązania w ataku pozycyjnym. Pierwszą bramkę przyniósł jednak dopiero stały fragment gry. Rzut wolny w 8. minucie wykonywał Luis Alberto, a w polu karnym obrońcy nie zdołali upilnować Rafy, który uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Po pierwszym kwadransie bardzo widowiskowej gry gości, gospodarze powoli zaczęli dochodzić do głosu. Między 23. a 25. minutą gracze Sabadell wykonywali trzy rzuty rożne i każdy z nich powodował spore zamieszanie pod bramką strzeżoną przez Masipa. Na szczęście skończyło się tylko na strachu.

W 37. minucie golkiper Barçy B omal nie sprezentował bramki rywalom swoim nonszalanckim zachowaniem, ale sytuacja zakończyła się szczęśliwie zarówno dla niego, jak i całej drużyny. Tymczasem zaraz po tych chwilach grozy, Barcelona B przeprowadziła szybką akcję i Gerard Deulofeu trafił w słupek. Najlepszy strzelec rezerw Barcelony znów nie potrafił odnaleźć sobie miejsca na boisku, ale już w 44. minucie się trochę zrehabilitował, dogrywając dokładną piłkę do Lobato, który sytuacji nie zmarnował i podwyższył na 2:0. Niestety, nim podopieczni Eusebio na dobre skończyli świętować, Hidalgo wykorzystał doskonałe dogranie z głębi pola i zdobył bramkę kontaktową. Niedługo później sędzia odesłał oba zespoły do szatni.

Po przerwie goście od razu ruszyli do odrabiania strat. Już w 51. minucie w ostatniej chwili Barçę B uratował Baliu. Widząc coraz śmielsze próby Sabadell, Eusebio zdecydował się dokonać zmian. Najpierw w miejsce Araujo pojawił się Ilie, a później kontuzjowanego Rafę zastąpił Kiko. Obie zmiany nie tylko niewiele wniosły do gry zespołu, ale wręcz pomogły gospodarzom przejąć kontrolę nad meczem. Co prawda w 66. minucie minimalnie chybił Deulofeu, ale kolejne minuty należały już do rywali. W 68. minucie do remisu omal nie doprowadził Grimaldo, ale z jego niefortunnym uderzeniem głową poradził sobie Masip. Chwilę później w doskonałej sytuacji w słupek trafił Dávila.

Sukces przyniosła dopiero szybka akcja z 71. minuty, którą pewnym strzałem wykończył Lanzarote. Na domiar złego siedem minut później Luis Alberto tak niefortunnie zagrał głową po rzucie rożnym, że pokonał Masipa i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wprowadzenie Dongou za Gustavo Ledesa niewiele zmieniło i ostatnie minuty także należały do Sabadell. Bramek już jednak nie oglądaliśmy.

Szczególnie słabe zawodny rozegrała dziś formacja ofensywna. Przede wszystkim fatalnie spisywał się Araujo, ale i jego koledzy nie błyszczeli. Kolejny raz słabe zawody rozegrał Deulofeu. Co prawda znów miał swój udział przy jednej z bramek i sam był bliski zdobycia dwóch, ale zdecydowanie brakowało jego aktywności na skrzydle.  Martwi także kontuzja Rafy, który w tym sezonie jest obok Luisa Alberto najjaśniejszą postacią Barçy B. Fantastyczna passa dziewięciu spotkań bez porażki została przerwana, jednak wysokie, piąte miejsce uda się utrzymać. Już za tydzień rezerwy Barcelony zmierzą się na Miniestadi z Guadalajarą.


Bramki:
0:1, Rafiinha (8’)
0:2, Lobato (44’)
1:2, Hidalgo (45’)
2:2, Lanzarote (71’)
3:2, Luis Alberto (bramka sam. (78’)


Sabadell:
Nauzet, Goni, Abraham Paz, Toño, Óscar Ramírez, Juanjo Ciércoles, Moha, Hidalgo, Ulises Dávila, Eneko oraz Lanzarote (min. 81, Lanzarote).

FC Barcelona B: Masip, Planas, Lombán, Grimaldo, Baliu, Gustavo Ledes (min. 80, Dongou), Lobato, Rafinha (min. 65, Kiko), Luis Alberto, Araujo (min. 61, Ilie) oraz Deulofeu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (353)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze