Leo wart jest więcej niż trzech napastników Realu Madryt, jeśli weźmiemy pod uwagę zdobyte bramki. Po dublecie w Grenadzie argentyński crack ma na swoim koncie 37 trafień w obecnym sezonie La Liga i brakuje mu jedynie jednego do 38, które zaliczyli Cristiano Ronaldo (24), Higuaín (8) i Benzema (6) razem.
Rok temu na tym etapie rozgrywek CR7 prowadził w klasyfikacji Pichichi z 29 golami (10 z nich zdobył z rzutów karnych), a Leo miał 28 bramek (wśród nich jedynie 2 z jedenastego metra). Na dzień dzisiejszy La Pulga wyprzedza o 13 oczek Cristiano, który zagra dziś na Bernabéu przeciwko Rayo Vallecano. Natomiast Higuaín i Benzema w zeszłym roku mieli łącznie 27 bramek, czyli prawie o połowę więcej niż teraz.
Higuaín i Benzema są szczególnie obserwowani przez kibiców z Madrytu ze względu na swoją słabą skuteczność strzelecką w tym sezonie. To, co było siejącym postrach atakiem stało się bardzo wątpliwym duetem.
Z ośmiu bramek zdobytych przez Pipitę w tym sezonie, 7 strzelił w pierwszych 10 kolejkach przeciwko: Valencii, Getafe, Granadzie, Celcie, Mallorce (2) i Saragossie. Ostatnie trafienie w tych rozgrywkach zaliczył w 20. kolejce w meczu z Valencią, który zakończył się wynikiem 5:0 dla Królewskich. Dziś Argentyńczyk na pewno nie powiększy dorobku, gdyż pauzuje za głupio zarobioną czerwoną kartkę w meczu z Sevillą.
Z kolei Benzema to napastnik, którego José Mourinho zwykł wystawiać w pierwszym składzie na ważniejsze spotkania (jak to miało miejsce ostatnio w meczu Pucharu Króla z Barceloną, czy w spotkaniu z Manchesterem w Lidze Mistrzów). Francuz jednak ewidentnie ma zniżkę formy i energii. W La Liga ma jedynie 6 bramek na koncie, co nie przystoi piłkarzowi z numerem 9 na koszulce.
Jedynie Cristiano, który w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych na Bernabéu ustrzelił hat-tricka, podtrzymuje ofensywę Realu. Ta wydaje się być zależna jedynie od inspiracji i skuteczności strzeleckiej Portugalczyka.
Mając 37 bramek i 14 meczów do końca sezonu, Leo Messi ma wiele rekordów do pobicia, wliczając w to swoje kosmiczne 50 bramek w zeszłym sezonie La Liga. To liczba, którą pobić może jedynie niezaspokojony gwiazdor z Argentyny, wpisując się po raz kolejny w annały futbolu.
Komentarze (181)