Barça potrzebuje Davida Villi. Jak nic ukazał to rozczarowujący mecz z AC Milanem na San Siro. Najlepszy strzelec reprezentacji Hiszpanii, piłkarz, który w swoim pierwszym sezonie w barwach blaugrana spełnił najśmielsze oczekiwania, będąc drugim strzelcem w zespole zaraz po Leo Messim oraz zwieńczając go golem na Wembley, nie może być zawodnikiem nie branym pod uwagę przy wyborze wyjściowej jedanastki na najbliższe, jakże ważne mecze.
To koniec. W dzisiejszym meczu przeciwko Sevilli dojdzie zapewne do kilku rotacji w składzie ze względu na wtorkowy pucharowy pojedynek z Realem Madryt. O ile istanieje małe prawdopodobieństwo, że w spotkaniu z Los Blancos od początku wystąpi David Villa, tak dziś wieczorem wręcz trzeba mu dać szansę na grę. Dla sztabu szkoleniowego bowiem priorytetem powinno być, by Hiszpan doszedł do jak najlepszej dyspozycji przed 12 marca, kiedy to na Camp Nou Barcelona podejmować będzie AC Milan, któremu uległa na San Siro 0:2. W tym meczu nie można będzie liczyć na jakiekolwiek kalkulacje. Dumie Katalonii na spotkanie to potrzeba będzie cracka z krwi i kości, którym niestety nie jest Alexis. Nieco lepiej ma się sytuacja z Tello, jednak największe szanse na strzelenie gola w spotkaniach takich jak to z Milanem daje właśnie El Guaje.
W decydującym, rewanżowym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów potrzeba będzie piłkarza o profilu, którego brakowało w meczu na San Siro. Na myśli mam tu cracka, któremu nie potrzeba wiele, by stworzyć sobie klarowną sytuację, który w chwilach kiedy należy odnaleźć się wśród zgiełku drużyny rywala czy też dostawić nogę w akcie oportunizmu posiada więcej zdecydowania i odwagi aniżeli jego równieśnicy. Takiego piłkarza, dzięki któremu możnaby zrealizować tzw. Plan B można ze spokojem znaleźć w szeregach Barcelony. Jest nim zawodnik, który sezon w sezon strzelał powyżej 20 goli, w jakimkolwiek klubie by nie grał (Sporting, Saragossa, Valencia). Jedynym wyjątkiem od tej reguły był ostatni rok, w którym to napastnik doznał poważnej kontuzji, która zastopowała jego karierę.
Do meczu z Milanem pozostało niemal 20 dni. Jest to wystarczajaco dużo czasu, by iskrę do gry odzyskał David Villa, który nie udał się ostatnio z drużyną do Mediolanu przez wzgląd na kolejną nieszczęśliwą przypadłosć. Tym razem chodziło o kolkę nerkową. Mniejsza już jednak o to. Pozostało 20 dni, by sztab trenerski choć na chwilę porzucił ten nieszczęsny interes szukania pewności i skuteczności u Alexisa, a skupił się na El Guaje. To właśnie teraz nadszedł czas na decyzję. Każdy bowiem doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak wiele może dać drużynie Villa będący w swojej najlepszej dyspozycji. Hiszpan w wyjściowej jedenastce w meczu z Milanem jest pragnieniem niemalże wszystkich, gdyż nie potrzeba wiele wyobraźni, aby uzmysłowić sobie jaki wpływ na to spotkanie może mieć Alexis.
Wydaje się, że sztab trenerski na rewanżowe spotkanie z Milanem powienien zdecydować się na wystawienie z przodu obok Messiego dwóch innych napastników, a Iniestę przesunąć z powrotem do linii pomocy. David Villa zasługuje na to, by uwzględnić go przy dobieraniu partnerów w ataku dla Leo. Wszystko jednak zależy od niego. Pierwszą okazję na pokazanie tego będzie miał już dziś, podczas spotkania z Sevillą.
Zima nie powinna uniemożliwić wsparcia dla piłkarzy
Przez cały dzień w Hiszpanii należy się spodziewać dzisiaj zimowych temperatur, a dodatkowo od rana mają mieć miejsce opady deszczu, które okresowo mogą przechodzić w śnieg w okolicach Barcelony i Tarragony. Pomimo niesprzyjającej aury i tylko czterach stopni spodziewanych na godzinę 22:00, Jordi Roura poprosił kibiców za pomocą mediów, by podjęli starania wspierania drużyny podczas meczu z Sevillą, na znak zaufania po tym, co stało się w Mediolanie.
Komentarze (78)