Na łamach radia RMC Vicente del Bosque przyznał, że obawia się meczu eliminacji mistrzostw świata z Francją.
Mając w pamięci mecz na Vicente Calderón, selekcjoner Hiszpanów powiedział, że darzy Francuzów „wielkim respektem”. „Oczywiście, że mam pewne obawy dotyczące tego spotkania. Różnice pomiędzy obiema drużynami nie są aż tak znaczące” - przyznał.
Zdaniem Del Bosque, francuscy zawodnicy „są tak dobrzy” jak hiszpańscy. „Cały świat wie do czego zdolni są Francuzi. To osoby pełne dumy, patrioci i oczywiście zrobią wszystko, by nas pokonać”.
Urodzony w Salamance selekcjoner przypomniał również o wyniku pierwszego spotkania. W październiku ubiegłego roku ekipa La Furia Roja zremisowała 1:1 z reprezentacją Trójkolowych, chociaż bardzo długo prowadziła (bramkę dla Francji zdobył w doliczonym czasie gry Olivier Giroud – red.). „Wynik był sprawiedliwy, chociaż mogliśmy prowadzić 2:0 gdyby tylko Cesc wykorzystał jedenastkę. Szkoda” – dodał Del Bosque.
Komentarze (34)