Kibice FC Barcelony mają bardzo dobre wspomnienia z meczów rozgrywanych na Estadio Balaídos. Piłkarze katalońskiego klubu niejednokrotnie zdobywali tam magiczne bramki. Te pięć, które możecie zobaczyć poniżej, to jedynie przykład.
Rumun Gheorghe Hagi strzelił tam najbardziej widowiskowego gola w swojej karierze. W meczu sezonu 1994/1995 potężnie uderzył ze środka murawy, a piłka wylądowała w siatce rywala po tym, jak wcześniej przeleciała przez połowę boiska pokrytego gęstą mgłą.
Dwa lata później Katalończyk Òscar García dał Celcie prawdziwą lekcję. Ustrzelił fantastyczny dublet, zdobywając najpierw świetną bramkę zza pola karnego, a następnie, prawie w tym samym miejscu, wykorzystał dośrodkowanie Ronaldo, uderzając futbolówkę z woleja.
Brazylijczyk Rivaldo pokazał na Balaídos, dlaczego uważa się go za specjalistę od rzutów wolnych. Podczas pojedynku w Pucharze UEFA posłał piłkę do siatki swoją złotą lewą nogą.
Ostatnim dziełem sztuki wybranym do zestawienia pięciu najładniejszych trafień jest bramka Gudjohnsena, który w sezonie 2006/2007 pokonał Pinto. Za pomocą klatki piersiowej przyjął dośrodkowanie Deco, przerzucił piłkę nad przeciwnikiem i wymarzonym wolejem umieścił ją w siatce.
Komentarze (28)