W wieku 17 lat obrońca Barcelony trafił na Wyspy Brytyjskie, gdzie musiał odnaleźć się w szatni pełnej gwiazd.
Środkowy obrońca Barcelony powiedział, że jest „bardzo dumny” z przejścia do Manchesteru United, chociaż zawsze miał świadomość, że kiedyś wróci do stolicy Katalonii. Odkąd Piqué znów jest graczem Barçy, pokonał swoich dawnych kolegów już dwukrotnie.
„Dzieciak, który wszedł do szatni Manchesteru, był 17-letnim chłopakiem przeżywającym wspaniałe chwile. Kiedy wezwano mnie na trening pierwszej drużyny, czułem się fantastycznie” – przyznał 26-letni obecnie gracz.
Piqué, który dzięki swoim umiejętnościom i stylowi gry zdobył miejsce zarówno w składzie Barcelony, jak i reprezentacji Hiszpanii, przyznał: „Decyzja o opuszczeniu domu w wieku 17 lat pomogła mi się rozwinąć. Ten czas przygotował mnie do tego, co zastałem po powrocie w szatni Barçy”.
„Zawsze chciałem wrócić. To najlepszy zespół na świecie: wygrywasz w nim tytuły, cieszysz się stylem gry, jesteś w domu. Jeśli odchodzisz z Barcelony, oznacza to, że nie masz łatwej drogi na szczyt” – dodał Geri. „Kiedy z Ceskiem opuszczaliśmy drużynę, oboje w tym samym roku, mieliśmy świetną drużynę z Messim na czele. Wygrywaliśmy ze wszystkimi, ale ja podjąłem ryzyko i postanowiłem odejść. Każdy jednak wiedział, że pewnego dnia wrócę”.
Komentarze (17)