Cruyff: ''Tata''? Nie znam tego trenera

Eoren

24 lipca 2013, 13:31

Sport

45 komentarzy

W ostatnim czasie Johan Cruyff nie szczędził krytyki obecnemu zarządowi Barcelony. Holender po raz kolejny zabrał głos podczas tradycyjnego turnieju piłkarskiego rozgrywanego corocznie w Sevie. W ramach tej imprezy rozegrano mecz, w którym „Przyjaciele Cruyffa" zmierzyli się z drużyną reprezentowaną przez niektórych z pracowników i personelu Fundacji Johana Cruyffa.

Cruyff nadal pozostaje jednym z najbardziej donośnych głosów pośród barcelonismo. Wczoraj w centrum zainteresowania mediów znalazła się opinia Holendra na temat nowego trenera Barcelony, Gerardo ''Taty'' Martino. „''El Tata?'' Nie znam tego trenera, absolutnie nic o nim nie wiem" - wyznał szczerze były szkoleniowiec Barçy.

W rzeczywistość trener z Rosiario jest postacią nieznaną dla przeważającej większości europejskich kibiców futbolu, jednak szybkie zerknięcie do prasowych archiwów lub sięgnięcie do zasobów Internetu pozwoliło niektórym w jednej chwili stać się niemal biografami Argentyńczyka. Johan Cruyff odżegnuje się od takiej hipokryzji. Holender wyznał, że nigdy nie widział żadnego meczu drużyny prowadzonej przez Martino, mimo to jako pierwszy udzielił wotum zaufania nowemu trenerowi.

Dziesięć lat temu Cruyff walnie przyczynił się do ściągnięcia Franka Rijkaarda na ławkę trenerską Barçy. Zarząd Laporty pragnął zasięgnąć w kwestii potencjalnych kandydatur rady twórcy Dream Teamu a ten podał trzy nazwiska: Guus Hiddink, Marco van Basten oraz Frank Rijkaard. Zarząd wysłuchał jego sugestii i zdecydował się podstawić na trzecią opcję mimo braku wyśrubowanych osiągnięć trenerskich Rijkaarda. Dwa tytuły mistrzowskie La Liga oraz jeden puchar Ligi Mistrzów potwierdziły, że był to właściwy wybór. Podobnie wyglądała sytuacja z przekazaniem sterów pierwszej drużyny w ręce Pepa Guardioli. Dla trenera z Santpedor zawitanie na ławkę pierwszej ekipy Barcelony było jego debiutanckim zetknięciem się z futbolem na tym poziomie. Wcześniej jego doświadczenia trenerskie ograniczały się jedynie do trenowania rezerw w Tercera División. Dla klubu nie miał znaczenia jego brak wyrobionego na międzynarodowej scenie trenerskiej nazwiska. To zaufanie, którym podówczas obdarzony został Pep, przekształciło się w najwspanialsze lata w sportowej historii klubu. W świetle wspomnianych wydarzeń Cryuff przyznał wczoraj, że nie ma wątpliwości, że kariera argentyńskiego trenera może potoczyć się podobnie. „Także Rijkaard i Guardiola nie wygrali wcześniej niczego, zaś wraz z Barceloną sięgnęli po bardzo wiele" - zaznaczył Holender zachęcając kibiców by dali Martino czas na zaadaptowanie się w drużynie zanim zaczną wygłaszać opinie na temat słuszności decyzji o jego zatrudnieniu.

Cruyff nie zrezygnował jednak z wypowiedzi skierowanej w stronę zarządu prowadzonego przez Sandro Rosella, który kilka dni temu w wywiadzie stwierdził, że „w samej koncepcji czuje się cruyffistą" jednak „nie podobają mu się pewne kwestie dotyczące Cruyffa, jako osoby". „Tym razem nie wiem jak to wszystko wyglądało, ani czy załatwiono to dobrze" - powiedział Holender wskazując, że zarząd nie konsultuje z nim żadnych decyzji dotyczących obecnej sytuacji klubu.

Przez resztę dnia były trener Barçy cieszył się turniejem piłkarskim. W drużynie „Przyjaciół Cruyffa" znalazły się między innymi postacie tak znane jak Joan Laporta, Jesús Mariano Angoy, zięć Cruyffa, czy też komik, Jordi LP. Drużyna organizatora spotkania zwyciężyła w wymiarze 5:0.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze