Enric Masip postanowił, że spróbuje szczęścia w najbliższych wyborach prezydenckich w FC Barcelonie. Legendarny szczypiornista katalońskiego klubu swój zamiar potwierdził wczoraj w rozmowie z La Gradiera.
- Chcę się zaprezentować, bo pragnę służyć klubowi mojego życia. Brakuje w nim świeżego powietrza - przyznał Masip. Potwierdził również swoje złe stosunki z obecnym zarządem. - Jestem zraniony i urażony tym, w jaki sposób musiałem odejść z Barçy. Można było tego uniknąć, jednak tu chodziło o kwestie osobiste - wyjaśnił.
Były sekretarz techniczny sekcji piłki ręcznej zdementował plotki o możliwym powiązaniu z Joanem Laportą. - Łączono mnie z Laportą, ale to nieprawda. Nie mam nikogo za sobą. Zaprezentowanie się w wyborach to marzenie, jednak to nie jest cel mojego życia - wyjaśnił, po czym przyznał, że nie spełnia wszystkich wymagań ekonomicznych, by móc zostać prezydentem. - Na tę chwilę nie mam żadnej gwarancji finansowej. Teraz pracuję nad pomysłem, który muszę rozwinąć - zakończył.
Komentarze (27)