Spośród wielu klubów, z jakimi łączony był do tej pory Tonny Sanabria, najbardziej konkretne wydaje się zainteresowanie AS Romy, jednak Włosi nie złożyli za piłkarza żadnej oficjalnej oferty.
Choć upływają kolejne dni, przyszłość Tonny'ego Sanabrii wciąż pozostaje niejasna. Mimo że to właśnie zespół z Rzymu wydaje się na papierze najbliższy pozyskania młodego zawodnika Barçy, to do dziś do klubu z Katalonii nie wpłynęła żadna oficjalna oferta za pochodzącego z Paragwaju piłkarza.
Wiadome jest jednak, że włoski klub kontaktował się już z Barceloną kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, lecz była to raczej próba nawiązania kontaktu, nie zaś oficjalne zapytanie. Na pewno Roma nie czyniła jak dotąd żadnych poważnych prób pozyskania Sanabrii. Jako że więcej zapytań nie było, nie wiadomo nic nowego w sprawie możliwego transferu zawodnika. To jest pewne. W Barcelonie można odczuć, że zmieniło się nieco podejście samego piłkarza: Tonny normalnie trenuje i gra z zespołem rezerw, co czyni go pełnoprawnym członkiem tej drużyny, zatem nie jest on już uważany za gracza ekipy Juvenil. W prawie klubowym zapisane jest, że kwota odstępnego za młodych wychowanków ma wynosić 12 milionów euro. Dlatego zrozumiałe jest, że każdy zespół zamierzający wykupić Sanabrię będzie zmuszony do wyłożenia właśnie takich pieniędzy na stół, nie zaś ustalonych wcześniej trzech milionów.
W takie sytuacji mało prawdopodobne wydaje się opuszczenie Barcelony przez Tonny'ego Sanabrię, przynajmniej w najbliższym czasie. W kwestii sportowej zawodnik w stu procentach skupiony jest na grze dla Barçy, zatem klub, który zechce go pozyskać, będzie musiał negocjować bezpośrednio z samą Blaugraną lub zapłacić wpisaną w kontrakcie piłkarza obowiązującą klauzulę odejścia.
Komentarze (17)