Jak donosi dziś dziennik Mundo Deportivo, sędziowanie pana Mateu Lahoza po raz kolejny wywołało oburzenie w szatni Barcelony.
Chodzi oczywiście o nieodgwizdane faule i nieprzyznane kary indywidualne. Piłkarze doskonale znają tego arbitra i zdawali sobie doskonale sprawę z jego stylu sędziowania, jednak jak zapewnia MD, mają już tego powyżej uszu.
Do myślenia na pewno może dawać fakt, że na graczach Blaugrany w sobotni meczu zostało odgwizdanych 19 fauli, podczas gdy na zawodnikach Atlético podyktowano faul przy 9 okazjach. Niemniej jednak to piłkarze Barçy zakończyli mecz z jedną kartką więcej. Hiszpański dziennik podkreśla, że graczom Atlético uchodziło na sucho wiele bezpardonowych zagrań. Z kolei zawodnicy Barçy za podobne przewinienia byli karani.
Jak przykład może posłużyć tutaj żółty kartonik dla Javiera Mascherano za zagrodzenie drogi do bramki Diego Coscie, który chwilę wcześniej w dokładnie taki sam sposób zatrzymał Neymara. Jednak w tym drugim przypadku nie został odgwizdany nawet faul.
Podobnie w przypadku Ardy Turana, który zakończył mecz bez kartki pomimo ostrego faulu na Pedro, nadepnięcia Alvesa oraz przytrzymania Jordiego Alby w celu powstrzymania groźnego kontrataku.
W szatni Barçy mają dosyć Lahoza
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (68)