Fantastyczna pierwsza połowa Katalończyków nie wystarczyła do pokonania gospodarzy. Oleson (18), Nachbar (17) i Tomić (15), byli najlepiej punktującymi zawodnikami Barçy.
W La Fuente San Luis odbył się w niedzielę mecz pomiędzy Valencią Basket i Barçą, dwoma zespołami, które są w dobrej formie. Zawodnicy Xaviego Pascuala mieli magiczną pierwszą połowę (38:51), ale słabsza gra w drugiej części odebrała im zwycięstwo (95:93). Po tej porażce, siedmiomeczowa passa zwycięstw Katalończyków dobiegła końca.
Blaugrana była lepsza w pierwszej kwarcie dzięki początkowemu serialowi punktowemu 0:9. Przerwa na żądanie chorwackiego menedżera Valencii zatrzymała Barçę i stopniowo gospodarze zbliżyli się do Katalończyków (16:18). Kwarta zakończyła się sześciopunktowym prowadzeniem gości (20:26).
Druga kwarta rozpoczęła się od trójki Olesona i punktów Pullena. Valencia nie czuła się komfortowo grając przeciwko najlepszej obronie Ligi Endesa, ale trzy kolejne straty Barçy dały zawodnikom Perasovicia trochę oddechu. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 38:51.
Valencia wraca do gry
Lafayette i Sato odmienili grę w drugiej połowie i dali gospodarzom tylko cztery punkty straty do Barcelony (54:58). Papanikolau musiał usiąść na ławce, ponieważ popełnił czwarty faul, a Blaugrana musiała walczyć z bardzo zmotywowaną drużyną z Walencii. Bolesna trzecia kwarta zakończyła się dla Katalończyków ze stratą czterech oczek do rywala (71:67).
Ostatnia kwarta była walką o zwycięstwo z obu stron, ale żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi. Na dwie minuty przed końcem było 86:85, ale zbiórki w ataku Valencii okazały się decydujące i dały wygraną gospodarzom 95:93.
Pomimo porażki, Xavi Pascual pozytywnie ocenił spotkanie: „Zagraliśmy bardzo dobry mecz, jesteśmy w dobrym momencie. Graliśmy na bardzo skomplikowanym terenie, a zwycięstwo ominęło nas na ostatnim odcinku. W pierwszej połowie zagraliśmy genialnie. Po wyjściu z szatni byliśmy mniej intensywni i mniej skoncentrowani, a indywidualne występy zawodników Valencii, zakończyły się sukcesem", dodał trener Barçy, który miał świadomość tego, że niedzielne spotkanie było bardzo atrakcyjne dla kibiców.
València Basket - FC Barcelona 95:93
València Basket (20+18+33+24): Van Rossom (-), Rafa Martínez (7), Sato (18), Barton (6), Triguero (9) -pierwsza piątka- Ribas (7), Dubljević (26) i Lafayette (22).
FC Barcelona (26+25+16+26): Huertas (8), Navarro (11), Papanikolau (8), Tomić (15) -pierwsza piątka- Dorsey (-), Sada (3), Abrines (-), Todorović (-), Pullen (2), Nachbar (17), Oleson (18) i Lorbek (11).
Skrót meczu
Komentarze (8)