Barcelona przystąpiła do meczu z Villarrealem głęboko dotknięta odejściem Tito Vilanovy. Tuż po zakończeniu spotkania łzy poleciały z oczu Javiera Mascherano.
Argentyński pomocnik, który rozegrał wczoraj pełne 90 minut, rozpłakał się po zakończeniu meczu z Villarrealem i był pocieszany na boisku przez kolegów z drużyny. Jako pierwsi podeszli do niego Bartra, Adriano i Alves.
„Tym, co nam pozostaje, jest bycie z rodziną Tito i przesłanie im uścisków. I staranie się, by dzielili z nami swój ból. Chcemy i czujemy, że pragniemy dzielić z nimi ten ból”.
„Musieliśmy walczyć do końca, tak jak on to robił. Mecz był taki jak życie Tito: walka do końca”, powiedział po meczu Argentyńczyk.
Innym zawodnikiem, który także nie mógł powstrzymać łez, był Sergio Busquets. Miało to miejsce podczas poprzedzającej mecz minuty ciszy.
Komentarze (27)