Adriano: Już nie możemy doczekać się meczu

Ola

16 maja 2014, 18:10

LFP.es

29 komentarzy

Przed meczem, który zadecyduje o mistrzostwie Hiszpanii 2013/14, Adriano Correia, obrońca FC Barcelony, udzielił wywiadu oficjalnej stronie LFP. Z uśmiechem na twarzy i bez spięcia Brazylijczyk wyjawił, jakie odczucia ma jego zespół przed bitwą o wszystko.

LFP.es: Chyba nie można było oczekiwać lepszego zakończenia Ligi BBVA niż meczem o takim ciężarze gatunkowym.
Adriano: Nikt się nie spodziewał, że ten sezon zakończy się taką niespodzianką, tak wspaniałym meczem jak ten. Od dawna La Liga nie rozstrzygała się w ostatniej kolejce, a my podchodzimy do tego jak do wielkiego finału.

Jakie są odczucia w waszej szatni przed tym meczem?
To był ciężki i nietypowy sezon, w którym bardzo cierpieliśmy, a teraz znów mamy tytuł na wyciągnięcie ręki. Obyśmy po tym spotkaniu zostali mistrzami. Jesteśmy zniecierpliwieni, podchodzimy do tego spotkania z radością.

Zniecierpliwieni w jakim sensie?
Nie możemy się doczekać godziny 18:00, rozgrzewki i pokazania się kibicom. Atmosfera będzie godna tak szczególnego meczu jak ten. My jesteśmy w 100% gotowi i chcemy zagrać świetne spotkanie, by zdobyć mistrzostwo. To jedyne, o czym myślimy.

Barcelona wygrała 16 meczów na Camp Nou w tym sezonie. Czujecie się faworytami?
Szanse są 50/50. My gramy u siebie, ale mierzyliśmy się ze sobą wielokrotnie w tym sezonie i wiemy, jacy oni są silni. Atlético ma za sobą świetny sezon i również zasługuje na mistrzostwo, jednak my myślimy tylko o tym, by zagrać swój mecz i cieszyć się naszym futbolem.

Co najbardziej martwi cię w zespole Atlético?
Ich sposób gry, bezpośredni futbol i intensywność fizyczna. Poza tym mają bardzo dobre indywidualności i są też silni w defensywie. Ale znamy się już wystarczająco dobrze, by wiedzieć, jak zagrają. Postaramy się przełamać barierę, którą stworzą z tyłu, i zablokować ich.

Jednym z kluczy do tak dobrej postawy Los Rojiblancos był Diego Simeone. Jak go oceniasz?
To trener o dużym charakterze. Widać, że jest to osoba, która daje wszystko dla swojej drużyny, wylewa pot dla swoich zawodników i walczy dla swojej grupy. To ma swoje odbicie również w sposobie gry Atlético, w jego filozofii i futbolu. Już był takim walczakiem jako zawodnik, a teraz pokazuje to jako trener.

Jaką wiadomość chcesz przekazać kibicom?
Chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by i oni cieszyli się tym spotkaniem. Dedykujemy to im, bo nigdy nas nie zawiedli i byli z nami zawsze, gdy tego potrzebowaliśmy. Proszę ich, by nas wspierali, bo damy z siebie wszystko, aby wygrać i wydobędziemy nasze siły nawet z miejsc, gdzie ich nie mamy, by zdobyć mistrzostwo.

Jaki był najtrudniejszy moment tego sezonu?
Najtrudniejszy, bez wątpienia, nie dotyczył futbolu, tylko tego, co się stało Tito Vilanovie. Jego nawrót choroby i wszystko to, co wydarzyło się później, miało na nas wielki wpływ. Bez cienia wątpliwości chcemy, by ten mecz i zwycięstwo były naszym najlepszym hołdem dla niego. Zostawimy na boisku wszystko, by zadedykować tytuł jego rodzinie, bo oni są tego częścią.

Będzie to również szczególny mecz z powodu pożegnania Carlesa Puyola. Co on oznacza dla barcelonismo?
Puyi to jedna z najlepszych osób, jakie były w tym klubie, i najlepszy kapitan, jakiego miała drużyna. Zawsze jest na bieżąco z tym, co się dzieje u kolegów, wie, jak się czujemy. Bardzo mi pomógł, gdy wchodziłem do zespołu. Kiedy widzi, że ktoś jest roztargniony lub w gorszej formie psychicznej, zawsze podchodzi, aby porozmawiać lub wydaje z siebie mobilizujący okrzyk. Poza tym nigdy nie widziałem go obrażonego lub smutnego. Zawsze jest zadowolony, nawet kiedy przechodzi najcięższy okres. Wszystko, co osiągnął w karierze, to efekt jego pracy, siły i skromności. Nic nie jest dziełem przypadku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze