New York City zagiął parol na Xaviego

Adam Makowiecki

23 maja 2014, 14:00

sport.es

88 komentarzy

Xavi Hernández wydaje się być pewny co do tego, gdzie chciałby grać w przyszłym sezonie. Odrzucił wszystkie oferty, które wpłynęły do klubu w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Część z nich była bardzo kusząca, nie tylko pod względem finansowym.

Ferran Soriano, były wiceprezydent FC Barcelony, a obecnie dyrektor wykonawczy Manchesteru City, który pozostaje w znakomitych relacjach z kapitanem Dumy Katalonii, zaproponował Xaviemu szansę stania się kluczowym elementem nowego projektu realizowanego przez City w amerykańskiej Major League Soccer (MLS).

Działacze z Manchesteru wykupili prawo do grania w piłkarskiej najwyższej klasie rozgrywkowej USA. Drużyna ma mieć swoją siedzibę w Nowym Jorku i nosić nazwę tego miasta. Soriano, który osobiście spotkał się z Xavim w Barcelonie, był bardzo podekscytowany wizją tego przedsięwzięcia i przekonywał zawodnika perspektywą życia w jednym z najbardziej kosmopolitycznych miast na świecie. Zawodnik otrzymał propozycję trzyletniego kontraku, ważnego do 2017 roku - Xavi miałby wówczas 37 lat. Według Soriano to idealny wiek, aby zawiesić buty na kołku i kontynuować karierę w innych aspektach piłkarskiego biznesu, co City również jest skłonne mu zagwarantować. Piłkarz zareagował na tę ofertę bardzo pozytywnie, ale jednocześnie wyraził pragnienie pozostania na Camp Nou przez co najmniej jeszcze jeden sezon, co pozwoli mu dopisać do swojej historii spod znaku Blaugrana szczęśliwy epilog dzięki zdobyciu kolejnych tytułów. To oznacza, że najprawdopodobniej za rok temat odejścia Xaviego do New York City powróci.

Obecnie kapitan Barçy czeka z niecierpliwością na spotkanie z nowym trenerem, Luisem Enrique, aby bezpośrednio od Asturyjczyka dowiedzieć się, jaką ten ma wizję drużyny. Xavi jest przekonany, że Barcelona ma jeszcze wiele do zaoferowania piłkarskiemu światu, a on, jako lider, musi spełniać funkcję swoistego przedłużenia ręki szkoleniowca na boisku. Do tej roli 34-letni pomocnik jest już jednak przyzwyczajony - od prawie dwóch sezonów zastępował Puyola, którego kontuzje wykluczyły z większości spotkań. Z pewnością może on również liczyć na spory kredyt zaufania ze strony trenera, z którym swego czasu dzielił szatnię przez ponad pięć lat.

Sprawa jest zatem jasna - Xavi chce zostać w Barcelonie i obiecuje intensywnie pracować i walczyć o miejsce w podstawowym składzie na tych samych warunkach co inni zawodnicy. Wierzy, że drużyna znów będzie tworzyć zgrany kolektyw i spełni oczekiwania oraz pokładane w niej nadzieje, wznosząc się na poziom prezentowany jeszcze kilka lat temu. Xavi pozostanie bardzo istotnym elementem w układance Enrique, stanowiąc przykład zarówno dla weteranów drużyny, jak i młodszych zawodników, którzy dopiero wkraczają do pierwszego zespołu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (88)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze