Prezydent Sevilli, José Castro, w wywiadzie dla ABC wypowiedział się na temat odejścia Ivana Rakiticia z andaluzyjskiego klubu. Castro nie ukrywał swego niezadowolenia z utraty piłkarza.
- Ciężko było sprzedać Rakiticia. To kapitan drużyny, zawodnik o takiej jakości i znaczeniu dla klubu, że kiedy się spotkaliśmy, dokonaliśmy nadludzkiego wysiłku, oferując mu kontrakt, na jaki taki zespół nie może sobie pozwolić - wyjawił.
- On uznał, że musi obrać inną ścieżkę, sposób nie był taki, jaki by nam się podobał, ponieważ negocjacje mogły być przeprowadzone w inny sposób - dodał.
- Jako prezydent Sevilli mogę zapewnić, że nie jestem wcale zadowolony z odejścia Rakiticia, ponieważ chciałem, by został tutaj i cieszył się razem z nami. Jednak jeśli on ma inny zamiar, to niewiele możemy zrobić - przyznał Castro.
Prezydent Sevilli stwierdził też, że zawodnik dopiero dwa tygodnie wcześniej powiedział, że nie chce zostać w klubie. - On zrobił to po swojemu, nie w sposób, jaki by nam się podobał - podkreślił.
Komentarze (33)