Choć PSG nie wydaje się skłonny, by sprzedać Marquinhosa, sam zawodnik jest gotów podjąć wyzwanie i zdecydować się na transfer do stolicy Katalonii.
Mimo, iż Marquinhos nie wrócił jeszcze do klubu po wakacjach, jest on już zdecydowany na jego opuszczenie. Stoper PSG ma jutro dołączyć do swojej drużyny na obozie szkoleniowym w Austrii, który potrwa do 13 lipca. Brazylijczyk wydaje się jednak coraz bardziej nastawiony na transfer do Dumy Katalonii, która od kilku tygodni zabiega o jego względy. Kupiony z AS Romy przed poprzednim sezonem za 31 milionów euro 20-letni zawodnik nie widzi dla siebie miejsca w wyjściowym składzie paryskiego klubu, zwłaszcza po sprowadzeniu Davida Luiza za 50 milionów euro.
Choć pierwotnie Marquinhos chciał rozwijać się u boku Aleksa (który ostatecznie zdecydował się na przejście do AC Milanu), transfer drugiego stopera reprezentacji Canarinhos, grającego u boku jej kapitana, Thiago Silvy, rozwiał nadzieje młodego stopera na występy w pierwszym składzie.
Luis Enrique liczy na wzmocnienia w obronie
Dość powiedzieć, że Marquinhos nie widzi dla siebie miejsca w Paryżu, mając na uwadze możliwość kolejnych transferów ze strony jego klubu. Przy okazji turnieju reprezentacji U-20 w Toulonie pod koniec maja, który wygrała Brazylia, zawodnik wyznał dziennikarzom Le Parisien, że zamierza „porozmawiać z klubem" odnośnie swojej przyszłości. Niedługo później zarządcy PSG za pośrednictwem reprezentanta zawodnika przekazali mu, że wciąż liczą na jego umiejętności.
Z kolei nowy trener Barçy, Luis Enrique, który chce odmłodzić nieco swój zespół, uczynił Brazylijczyka priorytetem do wzmocnienia defensywy. Odpowiednie osoby w Barcelonie skontaktowały się z zarządcami PSG. Przez czystą kurtuazję francuski klub wysłuchał propozycji Barçy, zwracając szczególną uwagę na ofertę w wysokości 30 milionów euro plus Dani Alves. Mimo całego zamieszania paryżanie nie są jednak skłonni wypuścić z rąk obiecująco rozwijającego się stopera, mogącego grać również na pozycji prawego obrońcy.
Inny argumentem jest fakt, że gdyby Marquinhos odszedł z klubu, PSG byłby zmuszony poszukać czwartego stopera, odchodząc tym samym od inwestycji w bardziej priorytetowe transfery na innych pozycjach.
Patrząc na determinację PSG, zbliżone do zawodnika źródła w Brazylii informują, że zawodnik powinien pojawić się na zgrupowaniu paryskiej drużyny. Innymi słowy, piłkarz powoli godzi się z myślą, że transfer nie dojdzie do skutku. Jutrzejszego poranka Marquinhos ma się pojawić w Bourget, skąd wyruszy wraz ze swoimi kolegami na obóz przygotowawczy w Austrii.
Komentarze (95)