Czas zakończyć amerykańską przygodę i wrócić do domu. Do takiego wniosku doszły Vicky Losada i Sonia Bermúdez, które pożegnały się z najlepszą ligą żeńską na świecie, aby znowu zagrać w katalońskiej drużynie.
Powrót byłej kapitanki
W lutym, po pełnej sukcesów epoce w drużynie Barcelony, Vicky Losada, która była kapitanką zespołu, zdecydowała się przenieść do Western New York Flash. Klub zrozumiał wówczas, że to jedyna taka okazja dla zawodniczki z Terrassy i nie robił jej żadnych przeszkód w odejściu. – Po tym doświadczeniu wracam do domu, by cieszyć się futbolem z ludźmi, których znam od zawsze, i w klubie, gdzie zawsze chciałam grać – tak Vicky skomentowała swój powrót do Katalonii, nie wykluczając możliwości ponownego wyjazdu za ocean, gdy rozpoczną się rozgrywki ligi amerykańskiej.
Najlepsza strzelczyni wraca głodna gry
Mimo gry w tej samej drużynie, Soni i Vicky miały różne doświadczenia. Zawodniczka z Vallecas z pewnością ma gorsze wspomnienia od swojej koleżanki, gdyż grała rzadziej niż ona. Ale dzięki temu ma też więcej chęci, by wrócić do zespołu Xaviego Llorensa. – Kiedy wyjechałam, chciałam wrócić, by tu grać, to był warunek mojego wyjazdu. Chciałam przeżyć to doświadczenie, ale miałam świadomość, że chcę tu wrócić i dalej grać w Barcelonie – stwierdziła.
Celem Puchar Katalonii
Zespół Xaviego Llorensa w tym tygodniu przygotowuje się do półfinału Pucharu Katalonii, w którym zmierzy się z Europą. To spotkanie odbędzie się w piątek o 19:00 w Sant Joan Despí. Jeśli trener będzie chciał skorzystać zarówno Soni, jak i Vicky, obie będą do jego dyspozycji, by pomóc zespołowi w awansie do finału, który zaplanowano na niedzielę na godz. 12:00.
Komentarze (2)