Dyrektor sportowy Sevilli trafi do Barcelony?

Ola

27 września 2014, 12:50

Mundo Deportivo

67 komentarzy

Ramón Rodríguez Verdejo, lepiej znany jako Monchi, w ostatnich latach stał się ideałem dyrektora sportowego. Mając do dyspozycji budżet dużo mniejszy od topowych klubów europejskich, stworzył z Sevilli drużynę, która zdobyła trzy Puchary UEFA (obecnie Liga Europejska), dwa Puchary Króla, jeden Superpuchar Hiszpanii i jeden Superpuchar Europy.

Mimo że ma jeszcze trzy lata umowy z Sevillą (bez klauzuli odejścia), Monchi widzi, iż jego etap w klubie z Andaluzji dobiega końca. Ostatnio postanowił zrezygnować z funkcji doradcy Sevilli, choć prezydent José Castro awansował go z wicedyrektora na dyrektora generalnego. Monchi zamierza w niedalekiej przyszłości pożegnać się z klubem, a wśród jego wymarzonych pracodawców znajduje się Barça. To jedyny klub w Hiszpanii, dla którego zgodziłby się pracować po opuszczeniu Sevilli. Identyfikuje się z jego sposobem pracy oraz silnym stawianiem na canterę. Podczas jego pracy na stanowisku dyrektora sportowego Sevilla również wychowała kilku wspaniałych zawodników, jak Sergio Ramos, Jesús Navas, Reyes, Capel czy Alberto Moreno, który latem trafił do Liverpoolu.

Monchi ma w głowie nowe wyzwania zawodowe. W zeszłym roku był w Londynie na różnych kursach, m.in. angielskiego. Jego wymarzonym miejscem pracy byłaby Barça. Latem miał już propozycje od pewnych brytyjskich drużyn, m.in. od Tottenhamu, ale odmówił. Dopóki nie nadejdzie oferta, która go przekona, Monchi w 100% będzie zaangażowany w pracę w Sevilli. Oprócz zdobycia licznych tytułów może pochwalić się też odkryciem takich graczy jak Alves, Baptista, Kanouté, Luis Fabiano, Medel, Keita, Squillaci, Rakitić…

Dowodem na to, jak dobre oko do piłkarzy ma Monchi, jest fakt, że cztery z jego „odkryć” trafiło później do Barçy. Alves, Keita, Adriano i ostatnio Rakitić zamienili Estadio Ramón Sánchez Pizjuán na Camp Nou w zamian za ok. 80 milionów euro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (67)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze