Dzięki potknięciom Valencii, Sevilli i Atlético Madryt Barcelona zajmuje przed dwutygodniową przerwą reprezentacyjną pozycję wicelidera Primera División.
Niewiele brakowało, aby Barcelona straciła w sobotę punkty z Almeríą, co przy zwycięstwach innych drużyn z czołówki mogło spowodować spadek drużyny Luisa Enrique na piąte miejsce w tabeli tuż przed dwutygodniową przerwą reprezentacyjną. Jednak nie dość, że Barçy udało się w końcówce zdobyć pełną pulę, to jeszcze jej najwięksi konkurenci seryjnie pogubili punkty. Efekt – Blaugranę w klasyfikacji Primera División wyprzedza tylko Real Madryt.
Dzięki wygranej w Almeríi Barcelona wyprzedziła Atlético Madryt i Valencię, które przed 11. kolejką miały od niej więcej punktów. Los Colchoneros ulegli Realowi Sociedad 1:2, natomiast Los Che bezbramkowo zremisowali z Athletikiem. Z kolei Sevilla, która przed 11. serią gier miała taki sam dorobek w tabeli co Barcelona, podzieliła się punktami z Levante. W konsekwencji podopieczni Unaia Emery'ego tracą dwa punkty do Barçy i cztery do lidera, Realu Madryt.
Barcelona znajduje się więc na czele grupy pościgowej i nie może pozwolić już sobie na tak słabe mecze jak trzy ostatnie: z Realem Madryt, Celtą i Almeríą.
Komentarze (71)