Ojciec Bojana Krkicia, który przez pewien okres pełnił w Barcelonie funkcję skauta, w rozmowie z Cadena SER zdradził kilka ciekawostek z etapu swojej pracy w klubie.
- Courtois bardzo chciał przyjść do Barçy. Wtedy (w 2011 roku) mógł dołączyć za trzy lub cztery miliony euro – wyjaśnił Bojan Krkić senior.
W tamtym okresie 19-letni Courtois grał w belgijskim Genk. – Był gotowy trafić do pierwszej drużyny, do Barçy B lub odejść na wypożyczenie. Miesiąc później poszedł do Chelsea. Nie zagłębiam się w ten temat, który zakończył się w biurze Zubizarrety. Dyrektor sportowy obejrzał jego nagrania albo schował je do szuflady – przyznał.
Krkić wyjawił też nazwiska innych piłkarzy, którzy byli na celowniku Barçy w ostatnim roku jego pracy w klubie. Jednym z nich był Francuz Raphael Varane, ówczesny zawodnik Lens. – Albert Valentin wysłał skauta, aby ocenić jego umiejętności, jednak raport był niekorzystny dla zawodnika. Kiedy ja oglądałem go wcześniej, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Mógł zostać wypożyczony – stwierdził.
Podobna sytuacja miała miejsce z duńskim napastnikiem Ajaksu, Viktorem Fischerem. – Mogliśmy kupić go za 1,4 miliona euro – przyznał Krkić senior. Ostatecznie Barça zdecydowała się jednak na Kiko Femenię, który kosztował trzy miliony. – Widziałem Viktora w dwóch meczach i wywarł na mnie fantastyczne wrażenie. Był bardzo utalentowany i miał oferty od czterech klubów z Anglii – dodał.
- Ci trzej piłkarze nie kosztowali nawet 10 milionów, a dziś są graczami światowego formatu – podsumował ojciec Bojana.
Komentarze (108)