Luis Enrique: Jeśli będziemy tak grać, rywale będą mieć problem, by nam sprostać

Ola

26 listopada 2014, 09:45

AS, Mundo Deportivo

55 komentarzy

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Luis Enrique był bardzo dumny ze swoich podopiecznych, którzy pokonali APOEL 4:0.

Odczucia: „Jestem zadowolony z tego, jak grał zespół. Stworzyliśmy dobre okazje i obraliśmy dobre założenia defensywne, jak i ofensywne. Nie dopuściliśmy rywala praktycznie do żadnej sytuacji. Bardzo kompletny mecz. Wyjeżdżamy bardzo zadowoleni”.

Najlepsza Barça?: „Nie można być tak bezwzględnym. Są chwile, kiedy pokazujemy nasz najlepszy obraz, ale mamy jasno określony sposób gry, który stosujemy od lat”.

Messi: „Są różne sytuacje. Korzystne dla nas jest, by Leo jak najczęściej był przy piłce. Będą dni, kiedy będzie musiał bardziej się otworzyć, i takie, kiedy zobaczymy go częściej w środku”.

Pierwsze miejsce w grupie: „Chcemy zakończyć fazę grupową na pierwszym miejscu. Mecz z PSG u siebie będzie bardzo piękny”.

Messi to Jordan, Federer czy Bolt?: „Nie jestem dobry w porównaniach. Messi to najlepszy zawodnik wszech czasów, a jako że futbol jest królem sportów, można go porównywać do kogo się chce. Nie jest zmęczony zdobywaniem bramek i dla nas to duma, że jest z nami”.

Świetny mecz: „Łatwo byłoby powiedzieć, że taką wersję chciałbym oglądać przez cały sezon. Grając w ten sposób, ciężko byłoby komukolwiek nam sprostać. Zagraliśmy wspaniale. Byliśmy stroną bardzo przeważającą w meczu z rywalem, którego u siebie pokonaliśmy tylko jedną bramką”.

APOEL: „To nie jest łatwy rywal, APOEL pokazał, że to zespół, który trudno jest pokonać. Ciężko stwarza się przeciwko nim okazje, ale byliśmy lepsi. Sprawy zawsze mogą się skomplikować”.

Czerwona kartka: „Rozmawialiśmy z Rafinhą w przerwie, było to jedno z ryzyk, które mogliśmy podjąć na boisku”.

Dobre wrażenie: „Tu nie chodzi o naciśnięcie przycisku. Trzeba obserwować, jak grają rywale. Czy trafimy z wyborem ustawienia, czy trafimy w formę zawodników. Ogólne cele przed każdym meczem są bardzo podobne. Pierwsza połowa była według mnie spektakularna. Przeciwnik prawie nie dotarł pod nasze pole karne. Sądzę, że trzeba być dumnym i usatysfakcjonowanym”.

Luis Suárez: „Zostawmy to jako anegdotę. Prędzej czy później strzeliłby bramkę, ale on nam daje dużo więcej niż gole. To pierwsze trafienie z wielu, które nadejdą”.

Dani Alves nie zagra z PSG: „Nie jest to pech, bo po to jesteśmy drużyną. Szkoda, że otrzymał kartkę w tak śmiesznej akcji, sfaulowano go i dotknął piłki reką”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (55)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze