Doradca ds. sportowych prezydenta klubu, Carles Rexach rozmawiał z dziennikarzami rozgłośni radiowej RAC1 o zatrudnieniu nowego dyrektora sportowego Ariedo Braidę. Jak ocenił na antenie programu „Tú Diràs”, Włoch „kontroluje futbol międzynarodowy: Brazylię, Argentynę…”.
Były piłkarz i trener katalońskiego klubu dodał, że „po zwolnieniu Zubizarrety, doradziłem prezydentowi by nie spieszył się z wyborem następcy biorąc pod uwagę, że nie możemy przeprowadzać transferów [do stycznia 2016 roku]”. Charly uważa, że aktualnie w klubie starają się stworzyć komisję sportową przewodzoną przez prezydenta przy wsparciu Mestre, Bordy i Braidy. „To najlogiczniejsze rozwiązanie w tym momencie. Następny sezon będzie już zupełnie inną historią”.
„Moim zadaniem jest pomagać sztabowi szkoleniowemu w poszukiwaniu piłkarzy i utrzymywaniu płynnej komunikacji z trenerem”, kontynuował. Rexach ubolewał także, że klub ostatecznie nie widział na żywo wielu zawodników, którzy związali się w jakiś sposób z Barceloną: „Jeżeli interesuje Cię zawodnik trzeba go obejrzeć. Myślę, że ostatecznie taką praktykę stosowano rzadko w Barcelonie”.
Zapytany na koniec o potencjalne odejście z klubu Sandro i Adamy Traoré Rexach wyznał, że: „jeśli Barça nie może kupować piłkarzy, a rezerwy nie funkcjonują dobrze, to operacje tego typu nie miałyby większego sensu”.
Komentarze (9)