Dzisiaj o godzinie 16:00 na stadionie Nuevo Los Cármenes dojdzie do spotkania 25. kolejki Primera División pomiędzy Granadą a FC Barceloną. Poniżej prezentujemy pięć ciekawostek z szatni drużyny gospodarzy.
Skąd wziął się Piti?
Francisco Medina Luna jest nazywany przez swoich kolegów Pitim. Kiedy piłkarz rozpoczynał swoją karierę z futbolem, na spotkania z jego udziałem przychodziła młodsza siostra zawodnika, która za każdym razem, gdy ten zdobywał bramkę, krzyczała „Pititi”. Mała dziewczynka słyszała, jak ludzie mówili o jej bracie „Pichichi”, jednak sama z racji młodego wieku nie umiała poprawnie wypowiedzieć tego słowa, dlatego mówiła na swojego brata Pititi. Z czasem przydomek Luny ewoluował i obecnie wszyscy wołają na niego Piti.
Darwin Machis chciał zostać prawnikiem
Przed zostaniem profesjonalnym piłkarzem napastnik Granady planował rozpocząć studia prawnicze. Wszystko zostało już ustalone z rodzicami Darwina, lecz koniec końców Machis zaczął odkrywać swój talent do futbolu i porzucił dawne plany.
El-Arabi najdroższym piłkarzem Granady
El-Arabi jest najdroższym piłkarzem w całej historii andaluzyjskiego klubu. Francuz przybył do Granady w sezonie 2012/13, przenosząc się z Al Hilah (Arabia Saudyjska). Hiszpanie musieli zapłacić za jego transfer pięć milionów euro.
Gry karciane zamiast gier wideo
Piłkarze Granady zawsze zabierają ze sobą w podróż karty do gry. Również na przedmeczowych zgrupowaniach zawodnicy andaluzyjskiego klubu wolą spędzić czas, grając w karty, aniżeli na przykład na popularnych konsolach wideo.
Nyom, największy śpioch
Piłkarze Granady zgodnie przyznają, że Nyom jest prawdziwym śpiochem i zawsze śpi dużo dłużej od reszty zawodników.
Komentarze (21)