Leo Messi i jego ojciec pozostaną z aktami oskarżenia za oszustwa podatkowe. Sąd w Barcelonie oddalił dziś apelację adwokata rodziny.
W październiku 2014 roku sąd w Gavie (Katalonia) zadecydował, że 27-letni piłkarz Barcelony będzie oskarżonym ww. sprawie, mimo że jego pełnomocnicy twierdzili, że Leo Messi nie jest winny, ani nie był w pełni świadomy nieprawidłowości dotyczących kwestii podatkowych. Zawodnik od razu wydał wówczas oświadczenie, że zamierza odwołać się od tej decyzji. Apelacja dzisiaj została jednak oddalona, bowiem sąd w Barcelonie uznał, że choć piłkarz sam nie zarządza swoim majątkiem, mógł świadomy działań swojego agenta, którym jest jego ojciec Jorge. Ten całą winę od początku sprawy wziął na siebie.
Warto przypomnieć, że w zeszłym roku Jorge Messi wpłacił na konto skarbu państwa 5 mln euro celem pokrycia rzekomych nieprawidłowości, które miały zaistnieć w latach 2007-2009. Chodzi tu o sprzedaż praw do wizerunku zawodnika, które odbywały się poprzez firmy zarejestrowane w Belize czy Urugwaju, by uniknąć obowiązku podatkowego w Hiszpanii.
Mimo że wcześniej prokuratura wnioskowała o zniesienie aktu oskarżenia wobec Leo Messiego, sąd numer 3 w Gavie postanowił utrzymać w mocy ten akt i piłkarz Barçy pozostanie na ławie oskarżonych wraz ze swoim ojcem.
Komentarze (97)