Málaga doprowadziła do czwartego meczu w półfinale, ale Katalończycy byli bardzo blisko zwycięstwa.
Unicaja wygrała po dogrywce i w półfinale play-off dojdzie do czwartego meczu. Trzecie spotkanie było bardzo emocjonujące i wymagające dużo wysiłku. Barça miała kilka szans na przechylenie zwycięstwa na swoją korzyść, ale przeciwnik przetrwał słabsze momenty i napór gości, wychodząc z tej potyczki zwycięsko, 89:84.
Unicaja niesiona dopingiem swoich kibiców szybko objęła prowadzenie (10:3, min. 3). Dobry początek Málaga zawdzięczała przede wszystkim dominacji w zbiórkach. Wtedy sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Satoransky, wkrótce zyskując pomoc swoich kolegów. Pomimo wielkiej postawy gospodarzy, Barça wyszła na prowadzenie w szóstej minucie (14:15). Blaugrana powoli przejęła kontrolę, dzięki dobrej postawie Tomicia i Lampe w pomalowanym. Mecz był bardzo wyrównany, a po pierwszej kwarcie prowadziła Barça (20:24).
Kataloński zespół zanotował lepszy początek drugiej kwarty (20:27) i przejął inicjatywę. Z biegiem czasu przewaga pod koszem robiła różnicę. Unicaja w końcu poprawiła skuteczność, a intensywność była bardzo wysoka (27:29, min. 13). W momencie największego chaosu na parkiecie i presji ze strony drużyny z Andaluzji, Barçę prowadził Thomas.
Po obu stronach parkietu spadła skuteczność, prawdopodobnie przez duże napięcie (34:39, 18 min.). Barça zachowała jednak prowadzenie do przerwy (38:42). Druga połowa była bardzo ciężka, ze względu na jeszcze lepszą grę Unicajy (44:44, min. 22). Jednak Thomas i Doellman pozwolili zachować przewagę Barcelonie (46:52, min. 25).
Gra była kontaktowa, a ze strony Unicajy nawet agresywna, co miało przełożenie na przewinienia i rzuty osobiste. Po faulu technicznym dla gospodarzy, Barça osiągnęła maksymalną przewagę (47:56). Jednak odrodzenie Unicajy tuż przed czwartą kwartą było natychmiastowe (56:60).
Atmosfera w hali w Máladze była bardzo gorąca. Zwłaszcza, gdy Vázquez wyprowadził swój zespół na prowadzenie (61:60, min. 32). Toolson prowadził grę w ataku Unicajy. Walka była zacięta z ciągłą wymianą koszy (68:66, min. 35). Rzuty wolne dawały złapać oddech Barcelonie na ostatnim odcinku.
Walka o zwycięstwo trwała do ostatniej chwili i na 19 sekund do końca Barça miała swoją szansę, ale nie udało jej się zakończyć akcji skutecznym rzutem i doszło do dogrywki, w której swoje warunku narzucili zawodnicy Joana Plazy i ostatecznie wygrali 89:84. W piątek czwarty mecz serii także w Máladze.
Maciej Lampe przebywał w tym spotkaniu na parkiecie przez ponad 18 minut i w tym czasie zdobył 8 punktów trafiając 3/6 za dwa, wykorzystując dwa rzuty wolne oraz zanotował 5 zbiórek oraz jeden blok
89 - Unicaja (20+18+18+18+15): Granger (11), Kuzminskas (4), Stefansson (7), Thomas (5), Vázquez (8) –pierwsza piątka-, Gabriel (5), Marković (7), Vasileiadis (7), Toolson (12), Suárez (13), Green (10) i Golubović.
84 - FC Barcelona (24+18+18+14+10): Satoransky (12 p., 4 zb.), Navarro, Thomas (17 p., 3/4 za trzy, 5 zb.), Lampe (8 p., 5 zb.), Tomić (12 p., 7 zb.) –pierwsza piątka-, Doellman (11 p., 4 prz.), Hezonja, Huertas (15 p., 3 zb., 3 as.), Abrines, Pleiss (2) i Oleson (7 p., 6 as.).
Komentarze (1)