Neymar udzielił krótkiego wywiadu dla ESPN, w którym mówił o swojej grze w Barcelonie oraz celach związanych m.in. ze Złotą Piłką.
Jakim jednym słowem mógłbyś określić swój pierwszy sezon w Barcelonie?
Nauka. To najlepiej opisuje mój pierwszy rok w Barcelonie.
A drugi sezon?
Cele. Wygrałem trofea, o których zawsze marzyłem, i przeszedłem do historii z Barçą.
A czego oczekujesz w trzecim sezonie?
Oczekuję, że będzie wymarzony. Chcę dalej pracować razem z kolegami i dalej wygrywać trofea. Trudno jest jednak utrzymać się na szczycie, gdy już tam się dotrze. Wszyscy chcą cię pokonać, wszyscy na ciebie patrzą. Za każdym razem jest trudniej. Musimy jednak szukać rozwiązań, aby wygrywać mecze i kontynuować naszą pracę.
Rozmawiasz z Rafinhą? Gracie dla niego?
Mecz z Levante był dla niego. Wiem, przez co przechodzi. Jest bardzo smutny. Był w najlepszym momencie swojej kariery. Jednak Bóg wie wszystko dokładnie. Mam nadzieję, że Rafinha jak najszybciej dojdzie do zdrowia i wróci silniejszy.
Kto będzie najgroźniejszym rywalem?
Trudno teraz powiedzieć, sezon dopiero co się rozpoczął, zespoły się zgrywają, my także. Mamy nadzieję, że nadal będziemy wygrywać.
Ze względu na te wszystkie kontuzje ten sezon będzie wymagający fizycznie. W pewnym momencie będziesz musiał usiąść na ławce. Wiemy, że tego nie lubisz...
Nie przygotowuję się do bycia zmiennikiem, tylko do gry (śmiech).
Jak wychodzą ci rzuty wolne na treningach?
Cały czas próbuję w Barcelonie i reprezentacji. Staram się zawsze poprawiać w tym elemencie, aby być gotowym do strzelenia gola w konkretnej chwili.
Z Atetico zdobyłeś gola z rzutu wolnego, potem Messi przestrzelił i żartowałeś z niego. Rozmawiasz z nim, żebyś też wykonywał rzuty wolne?
Nie (śmiech). Wiemy, że jest crackiem. Kiedy on to zostawi, ja będę gotowy. Jest wspaniałym wykonawcą rzutów wolnych. Strzelił wiele goli, jest bardzo pomocny.
Kiedy przybyłeś do Barcelony, powiedziałeś, że chcesz pomagać Messiemu, aby nadal był on najlepszym piłkarzem na świecie. W tym roku jest on faworytem do zdobycia Złotej Piłki. Myślisz, że pewnego dnia to Messi pomoże ci zostać najlepszym zawodnikiem świata?
Bycie najlepszym na świecie to marzenie każdego piłkarza, ale ja nie jestem najlepszy na świecie (śmiech). Chcę kontynuować swoją pracę, dawać z siebie wszystko, poprawiać się w każdym sezonie, aby być co najmniej w gronie trzech finalistów Złotej Piłki.
To będzie już w tym roku?
Mam nadzieję, że tak. Liczę, że przynajmniej znajdę się w finałowej trójce.
Otrzymałeś ofertę z Manchesteru United na początku sezonu?
Były tylko rozmowy, nic konkretnego. Pojawiły się plotki, ale nie dotarła do mnie żadna oferta.
Komentarze (178)