FC Barcelona Lassa zdobyła Superpuchar Hiszpanii po raz szósty, rozgrywając wielki mecz w finale i nie dając szans gospodarzom, którzy dzień wcześniej pokonali Real Madryt. Wielki mecz rozegrał Pau Ribas (15 punktów), który tak jak w finale Ligi Katalońskiej został uznany MVP.
Barça zdobyła drugi tytuł w sezonie 2015/16 po przekonującym zwycięstwie z Unicają Málaga 80:62. Skuteczna gra grupy trenowanej przez Xaviego Pascuala rozstrzygnęła finał w trzeciej kwarcie. To szósty Superpuchar w historii Barcelony, która ma ich najwięcej na koncie.
Unicaja weszła mocno w mecz przede wszystkim dzięki zbiórkom w ataku i skutecznym ponowieniom akcji (10:5, min. 5). Gospodarze mieli inicjatywę, ale goście szybko wrócili do gry dzięki Pauowi Ribasowi. Dwie kolejne trójki Olesona wyrównały wynik (15:15 min. 9). Trzecia trójka autorstwa Doellmana, pozwoliła zamknąć pierwszą kwartę prowadzeniem dzięki serialowi 13:0 i magicznej akcji równo z końcową syreną Carlosa Arroyo (22:15 dla Barcelony).
Swoją kapitalną grą krytykom sprowadzenia 35-letniego gracza odpowiada Arroyo, który prezentuje się genialnie i mimo swojego wieku jest nie do zatrzymania dla obrońców.
Barça prowadziła grę w drugiej kwarcie (26:22, min. 14). Rotacja Xaviego Pascuala działała dobrze. Zespół pokazał agresywną grę w obronie i dość skuteczną w ataku. Arroyo dyktował tempo meczu (30:22, min. 17). Run gospodarzy 6:0 po dwóch koszach Frana Vázqueza wyrównał wynik. Kolejny świetny występ na poziomie MVP zanotował Pau Ribas, dzięki czemu Barça prowadziła do przerwy 37:31.
Gdy wydawało się, że Unicaja zbliży się do Barçy w drugiej połowie, trójka Perperoglou ponownie dała w miarę bezpieczne prowadzenie Barcelonie (50:42, min. 26). Tak jak w półfinale Barça miała wysoki procent rzutów z obwodu. W tym okresie zespół pokazał wielką dojrzałość i głębię składu. Pojawienie się na parkiecie Vezenkova przełamało wynik meczu (57:43, min. 29).
Spektakl ekipy prowadzonej przez Arroyo i Lawala trwał w ostatniej kwarcie, którą Barcelona zdominowała (66:47, min. 33). Udało się nie tylko uzyskać komfortowe prowadzenie, ale także jeszcze je powiększyć. Barça nie zwalniała tempa (77:53, min. 37). Katalończycy czerpali przyjemność z gry, a gospodarzom mecz dłużył się coraz bardziej. To świetny początek sezonu w wykonaniu przecież nowej Barçy, która dopiero co zgrywa się po sporym przemeblowaniu w letnim okienku transferowym.
I jeszcze Shane Lawal prosto z szatni...
Pau Ribas MVP Ligi Katalońskiej, Pau Ribas MVP Superpucharu Hiszpanii...
Celebracja tytułu...
FCB 80 (22+15+20+23): Satoransky (0), Ribas (15 p., 3 zb., 3 as.), Perperoglou (13 p., 3/6 za trzy), Doellman (7), Lawal (6 p., 8 zb.) -pierwsza piątka-, Abrines (4), Vezenkov (8 p., 4 zb.), Eriksson (0), Diagne (2), Oleson (9 p., 3/5 za trzy), Arroyo (10 p., 4 zb., 6 as.), Tomić (6 p., 3/3 za dwa, 4 zb.).
Unicaja Málaga 62 (15+16+12+19): Jackson (8), Marković (3), Kuzminskas (12), Thomas (9), Vasquez (7) -pierwsza piątka-, Díaz (0), Hendrix (9), Diez (3), Suárez (0), Gabriel (5), Smith (2), Nedović (4).
Komentarze (15)