Luis Enrique wziął udział w konferencji prasowej po meczu z Betisem. Asturyjski szkoleniowiec odniósł się do całego 2015 roku, w którym FC Barcelona zdobyła pięć z sześciu możliwych tytułów.
– To bardzo dobry rok i oceniam go na dziewiątkę, ponieważ wszystko można polepszyć. Jako piłkarz zawsze bazowałem na filozofii, która zakładała dawanie z siebie wszystkiego. Nigdy nie musiałem robić sobie wyrzutów i zawsze dobrze kończyłem wszystkie sezony. Teraz, jako trener, filozofia jest taka sama. Kończymy rok z ogólnym zadowoleniem ze wszystkich aspektów – podsumował mijający rok Luis Enrqiue.
– Nie pozostaje mi w pamięci jeden konkretny moment, ani zły, ani dobry. Nie jest również fetyszystą, dlatego 2015 rok przechodzi już do historii i teraz interesuje mnie rozpoczęcie od samego zera. Chcemy być lepsi w 2016 roku. Tak żyje profesjonalista w tym zawodzie – powiedział trener Barçy.
– Możemy cieszyć się wyjątkowym zespołem, jednak teraz celem jest zapomnienie o przeszłości i powrócenie do zwyciężania w pierwszym meczu 2016 roku, ponowne posiadanie szans na osiągnięcie tytułów w nowym sezonie. Dla tego klubu nie może istnieć inny cel – stwierdził Lucho.
– Nie tnę sobie żył, kiedy sędziowie się mylą. To normalna kolej rzeczy w trakcie trwania sezonu. Sędziowanie jest bardzo trudnym zadaniem. My robimy to na treningach i wiemy, jak ciężkie to wyzwanie. Będą mylić się na twoją korzyść i przeciwko tobie, to normalne w futbolu, przydarza się to każdej drużynie. Nie mogę tego kontrolować, dlatego nie tracę na to energii – zapewnił Enrique.
– Czy czasami narzekam? Nie. Niezależnie, czy gwiżdżą przeciwko mnie, czy na moją korzyść. Wszyscy dużo się mylimy, dlatego jak mają się nie mylić sędziowie? – zakończył szkoleniowiec Blaugrany.
Komentarze (34)