Kolejne zwycięstwo, kolejna goleada

Daniel Olbryś

6 marca 2016, 15:33

965 komentarzy

SD Eibar

EIB

Herb SD Eibar

0:4

Herb SD Eibar

FC Barcelona

FCB

  • 8' Munir El Haddadi 
  • 41', 76' Lionel Messi 
  • 84' Luis Suárez 
  • Niedziela, 6 marca 16:00
  • Municipal de Ipurua
  • Eleven

Po znakomitym meczu Barça pewnie pokonała Eibar 4:0 na Estadio Ipurua. Bramki dla Blaugrany zdobywali Leo Messi (dwie), Munir El Haddadi oraz Luis Suárez. Warto dodać, że był to już 36. kolejny mecz piłkarzy Luisa Enrique bez porażki.

Od początku widać było, że podopiecznym José Mendilibara nie będzie łatwo urwać Barçy choćby punkt. Blaugrana dominowała, szybko operowała piłką i nie pozwalała gospodarzom nawet na zalążek kontrataku. Wysokie tempo przyniosło skutek już w 8. minucie, gdy za plecy obrońców piłkę w swoim stylu podał Leo Messi, dopadł do niej Luis Suárez i wzdłuż bramki podał do Munira, który nie miał problemu z wepchnięciem jej do siatki. Po golu przez dłuższy okres walka miała miejsce głównie w środku boiska, choć gracze Eibaru kilkukrotnie zagrozili bramce Claudio Bravo, szczególnie po rzutach rożnych. W 42. minucie sprawy w swoje nogi kolejny raz wziął niezawodny Leo Messi, który po indywidualnym rajdzie i wejściu w pole karne zdobył swoją 20. bramkę w tym sezonie La Ligi. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a Barça mogła być w zasadzie pewna kolejnego zwycięstwa.

Drugą połowę naznaczyła znacznie spokojniejsza gra z jednej i drugiej strony. Intensywność meczu wyraźnie spadła, choć bez wątpienia to Barça wciąż stwarzała sobie groźniejsze sytuacje. Nie mógł się jednak wstrzelić Luis Suárez, niedokładnością irytował też Munir, zatem wynik pozostawał bez zmian. Dopiero w 76. minucie Undiano Mallenco dopatrzył się wątpliwego zagrania ręką przez jednego z obrońców Eibaru w polu karnym i podyktował "jedenastkę". Tym razem wykonawca mógł być tylko jeden i nie zawiódł on kibiców - Leo Messi pewnym strzałem w środek bramki podwyższył na 3:0. Niepokoić mogła gra El Pistolero, który albo zagrywał niecelnie, albo sam marnował sytuacje strzeleckie. Urugwajczyk sprawiał wrażenie, jakby za żadne skarby nie mógł trafić do bramki rywala. Pozory często jednak mylą - w 84. minucie złe wybicie piłki przez obrońców Eibaru i szybkie zagranie Munira do Suáreza sprawiło, że ten ostatni mógł zaprezentować to, co umie najlepiej: na małej przestrzeni zastawił się, założył siatkę jednemu obrońcy, odepchnął kolejnego i strzałem w długi róg przełamał swą niemoc strzelecką. 4:0! Do końca pojedynku wynik nie uległ już zmianie, choć gospodarze próbowali jeszcze zdobyć przynajmniej honorową bramkę. 36. mecz Barçy z rzędu bez porażki stał się faktem.

Barça wykonała plan na dziś z nawiązką - pokonała nieobliczalnego przeciwnika z Kraju Basków i pozostaje liderem tabeli La Ligi z bezpieczną przewagą nad Realem i Atlético. Oczywiście daleko nam do stwierdzenia, że był to perfekcyjny mecz w wykonaniu Blaugrany, ale nawet grając jakby od niechcenia, Leo Messi i spółka rozbili rywali czterema bramkami. Tym samym zakończył się trwający od początku stycznia szaleńczy maraton spotkań co 3-4 dni. Bilans jest doprawdy imponujący - 19 meczów, 17 wygranych i 2 remisy, bilans bramkowy 59:11. Następne spotkanie dopiero za tydzień, w sobotę 12 marca z Getafe na Camp Nou. Czas zatem na regenerację, zebranie sił i przygotowanie drużyny na kolejną serię meczów w kluczowej fazie sezonu. Prognoza jest pozytywna i oby tak pozostało. Vamos!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (965)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze