Obrońca Barcelony Dani Alves wykorzystał medialność meczu z Realem Madryt, aby przekazać światu wiadomość.
Brazylijczyk po przedmeczowej rozgrzewce, zanim zniknął w tunelu prowadzącym do szatni, udał się na środek boiska. Tam ściągnął koszulkę treningową i pozwolił się sfotografować w bluzce z napisem: „pokój na świecie. Proszę”. Wiadomość można interpretować jako reakcję zawodnika na coraz częstsze zamachy terrorystyczne w Europie i na świecie.
Po zakończeniu spotkania Dani Alves wytłumaczył swoją postawę w poście na Instagramie:
„Żyję nie tylko po to, by być piłkarzem, nie chcę oklasków, mogą mnie wygwizdywać, jeśli chcą, zawsze będę na to gotowy! Moim dziedzictwem na tym świecie jest mieć udział w życiu innych ludzi. Ludzie mają prawo żyć w spokoju, a na nieszczęście odbiera im się to prawo. Futbol zawsze będzie futbolem, wczoraj byli jedni, dziś jesteśmy my, a jutro inni będą reprezentować ten sport, jednak nie chcę być tylko piłkarzem, który po każdym meczu jest sądzony za to co dobre i za to co złe. Chcę być tylko człowiekiem, który myśli o innych ludziach. Niezależnie od tego, co się wydarzy w moim życiu zawodowym, zawsze będę gotowy na to, co przyjdzie”.
Komentarze (26)