Wczoraj informowaliśmy, że FC Barcelona złożyła ofertę w sprawie 20-letniego Mauricio Lemosa z Las Palmas. Zdaniem Miguela Ángela Ramíreza, prezesa kanaryjskiego klubu, ta propozycja jest jednak "całkowicie nieadekwatna".
Mundo Deportivo, że Barça potwierdziła zainteresowanie młodym obrońcą. Oferta opiewa na 4 mln euro i 8 mln zmiennych, choć niektóre źródła informują o mniejszej kwocie - 10 mln. Las Palmas i tak uważa jednak, że kwota jest zbyt mała, zwłaszcza że klauzula odejścia zapisana w kontrakcie piłkarza wynosi 30 mln euro.
Kilka tygodni temu klub z Wysp Kanaryjskich zdecydował się wykupić Lemosa z Rubina Kazań, który przez cztery miesiące grał jedynie na wypożyczeniu. Kwota odstępnego wyniosła tylko 2 mln euro, a kontrakt obowiązywał będzie do 2021 roku.
- Lemos jest piłkarzem UD i jeśli zostanie, będziemy zadowoleni. Jeśli ostatecznie wpłynie oferta nie do odrzucenia, rozważymy najlepszą decyzję dla klubu i samego zawodnika. Propozycja z Barcelony jest dla nas powodem do satysfakcji, ale na tę chwilę nie spełnia naszych oczekiwań finansowych - powiedział Miguel Ángel Ramírez w rozmowie z Canarias7.
Luis Enrique ceni Lemosa za jego wszechstronność (może grać jako środkowy i boczny obrońca oraz jako pomocnik). Jest młody, wysoki (186 cm), silny fizycznie. Gra w reprezentacji Urugwaju do lat 20, więc dla Barçy jest opcją na przyszłość. Na razie brak mu doświadczenia, by regularnie występować w wyjściowym składzie mistrza Hiszpanii.
Las Palmas czeka teraz na drugą ofertę z Barcelony, mając też na uwadze propozycje z innych hiszpańśkich klubów i z Premier League. Katalończycy skłonni są zaoferować nieco więcej, ale nie będzie to duża różnica w porównaniu do pierwszej oferty.
Komentarze (42)