Luis Enrique uczestniczył w konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Deportivo Leganes. Odpowiedział na pytania dziennikarzy, których interesowała głównie nietypowa godzina rozgrywania spotkania.
Jakiego Leganes się spodziewasz, biorąc pod uwagę, że Celtic grał pięcioma obrońcami? Leganes grało już w ten sposób w tym sezonie. Myślisz, że jutro też zagrają tak defensywnie?
Wszystkie drużyny mogą grać w różny sposób. Tak jak powiedziałeś, mogą bronić piątką zawodników, pomagają im też skrzydłowi. Na pewno oczekuję odważnej drużyny, która nie przejmuje się tym, że niedawno awansowała do Primera División. Osiągnęli dobry wynik w Vigo, a u siebie zremisowali z Atlético Madryt. Lubią przesuwać się do przodu i grać pressingiem, mimo że w ostatnich minutach w meczu z Atlético zamknęli się na własnej połowie. Dużo pracują i są poukładani.
Leganes żartowało z jutrzejszego spotkania, mówiąc, że może być dla nich pułapką. Myślisz, że Barça też może wpaść w taką pułapkę?
Kampanie marketingowe Leganes są zawsze genialne i uważam, że to wychodzi na dobre ich piłce. Według nas ten mecz będzie skomplikowany, bo każde spotkanie na wyjeździe takie jest. Na pewno Leganes zasłużyło sobie na ten mecz, w krótkim czasie dwa razy awansowało do Primera División, ich kibice na pewno będą się cieszyć. Będą starać się stworzyć nam problemy, mają groźnych napastników takich jak Gabriel. Musimy stwarzać sobie okazję, by wynik był dla nas korzystny.
Mija 20 lat od kiedy Andrés Iniesta został zawodnikiem Barçy. Co ktoś taki jak on daje drużynie? Jak się czuje po kontuzji, której doznał na początku tego sezonu?
Andrés został zawodnikiem Barçy 20 lat temu i bardzo się z tego cieszymy. Jest naszym kapitanem, ikoną światowego futbolu. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na styl, w jakim osiągnął to, co osiągnął. Wydaje mi się, że nigdy nie został wyrzucony z boiska. Nikt nie pamięta żadnego złego gestu ani nieprzyjemnej sytuacji z jego strony, zarówno po zwycięstwach, jak i porażkach. Bardzo cieszymy się, że jest z nami, ze względu na to jakim jest piłkarzem i człowiekiem. Trudno będzie o drugiego takiego piłkarza, ale jestem pewny, że w klubie pracuje się nad wartościami, które są ważne. Aktualnie Andrés buduje formę. Miał trochę wakacji, potem z powodu pecha w Superpucharze nie mógł grać, ale teraz będzie już uczestniczył w spotkaniach, by mógł nam pomagać. Uważam, że w ostatnim meczu poradził sobie świetnie i to tylko kwestia czasu, kiedy będzie w stanie grać na 100%.
Oczekujesz czegoś więcej od Aleixa Vidala, jesteś z niego zadowolony?
Jestem zadowolony z pracy wszystkich moich piłkarzy.
Zaczęliśmy serię spotkań granych co trzy dni. Teraz zagracie z Atlético, a potem pojedziecie do Gijon. Macie jakiś specjalny sposób przygotowywania się?
Gramy 7 meczów w 23 dni, dwa mamy już za sobą. Trzeba rotować składem. Można przygotować plan, ale później wszystko zależy od tego, w jakim stanie poszczególni gracze zakończą dany mecz. Naszym celem jest zawsze zwycięstwo i myśląc o tym podejmujemy decyzje. Nie skupiamy się tylko na trzech ligowych pojedynkach w tym tygodniu. Potem lecimy do Niemiec, Vigo, a zawodnicy, którzy grają w reprezentacjach, rozegrają jeszcze dwa mecze. Staramy się pogodzić to wszystko, by dalej uzyskiwać dobre rezultaty i dbać o piłkarzy.
Uważasz, że tridente coraz bardziej rozumie, że czasem musi się oszczędzać, by na ostatniej prostej sezonu móc grać na 100%?
Wszyscy o tym wiedzą. W klubie grają ponad 60 meczów, do tego dochodzi reprezentacja. Gra 90 minut w każdym spotkaniu jest właściwie niemożliwa.
Boisz się porównania jedenastki, która rozbiła Celtic, z tą, która przegrała z Alavés? Porównania pierwszego składu ze zmiennikami?
Nie rozumiem pytania. Na boisko wychodzi jedenastu piłkarzy, którzy są zawodnikami Barçy. Mogą ci się podobać albo nie. Wszyscy potrzebują wsparcia kibiców. Nie dzielę ich na grupy. Nie ma drużyny J, H ani Z. Jest tylko Barca.
Uważasz, że musisz specjalnie przestrzec zespół przed meczem z Leganes, które teoretycznie jest słabszym rywalem? Widzisz w tym pojedynku więcej pułapek niż ludzie z zewnątrz?
Piłkarze o tym wiedzą, bo są profesjonalistami. Ja jestem od przypomnienia im, w czym Leganes jest dobre, a wiele rzeczy robi dobrze. Trzeba uważać na niektóre rzeczy. Alavés też było słabsze, ale nas pokonało. Jeśli nie zagramy dobrze, nie wygramy, wszyscy o tym wiedzą.
Istnieje możliwość przeprowadzenia wielu rotacji w składzie, mimo że nie wyszło to dobrze z Alavés?
Zobaczycie jutro, wszystko jest możliwe.
W jaki sposób wpływa na was gra o 13?
To inna godzina, w zeszłym roku częściej graliśmy o 16, teraz musimy się przestawić. Pora jest taka sama dla obu drużyn, nie będziemy szukać wymówek, tylko zwycięstwa.
Chwalisz obronę Leganes. Wpłynęło na to zachowanie przez nich czystego konta w meczach z Atlético i Celtą? Wpływa to jakoś na wasze podejście do tego spotkania?
Mogę sobie wyobrażać, jak będzie, ale to ich trener zdecyduje, jak zagrają. Jestem pewny, że są zorganizowani, grają intensywnie, dobrze zamykają wolną przestrzeń na boisku, wyprowadzają kontry i dominują przy zmianach pozycji. Na pewno wypracują jakąś strategię na mecz z nami, wszyscy tak robią. Nie będzie łatwo.
Neymar powiedział wczoraj, że jest przekonany, że w tym sezonie wygracie wszystko. Uważasz, że taka motywacja jest kluczowa dla kogoś, kto wygrał już wszystko, ale chce to zrobić ponownie?
Wielu z zawodników wygrało wszystko w zeszłym sezonie oraz w poprzednich. Oni jednak się tym nie zadowalają, ciągle chcą być lepsi i pomagać drużynie. Większość moich piłkarzy taka jest.
Uważasz, że granie o 13 jest lepsze niż o 12 lub 16, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie?
Nie mam przy sobie statystyk. Jutro o 15 powiem Ci, jak nam się gra o 13. Może nawet o 14.45 dowiesz się, czy lubię tę godzinę.
Czy do meczu o 13 przygotowujecie się jakoś inaczej? Jecie coś specjalnego na śniadanie?
Leganes też chyba nie grało zbyt często o tej porze. Gdybyśmy grali o 13, a oni o 15, byłoby niesprawiedliwie. Na szczęście pora jest taka sama dla obu ekip. W kwestii jedzenia jesteśmy wyrozumiali, konsultujemy się też z lekarzami. Jedni lubią jeść makaron o 11, inni nie.
Czy stan murawy oraz niewielkie wymiary boiska mogą wpłynąć na sposób waszej gry?
Zobaczymy tą samą Barçę co zawsze. Będziemy starać się zdobyć trzy punkty i być lepsi od rywali. Dostosujemy się do warunków.
To prawda, że obie drużyny grają o tej samej porze, ale wasza sytuacja jest inna, bo czeka was podróż. Czy zmiana godzin treningów wpłynie jakoś na postawę piłkarzy?
Nie, według mnie nie. Przyjedziemy dzień wcześniej, więc trening przedmeczowy będzie jak zwykle. Popracujemy nad strategią, bo nie jest to męczące. W poprzednim sezonie często graliśmy o 16, więc jesteśmy przyzwyczajeni. Nie będzie to wymówką. Zawsze powtarzam, że musimy skupić się na rzeczach, które możemy kontrolować.
Porażka z Alavés jest dla was ostrzeżeniem czy był to wypadek przy pracy?
Takie rzeczy się dzieją, nie będziemy tego przeciągać. Na końcu najważniejszy jest tytuł, a nie porażka z drużyną X czy Y.
Jesteście trzy punkty za liderem, jest jeszcze wcześniej, ale czasem ma to znaczenie. Czujecie presję ze strony Realu?
Takie pytanie już w czwartej kolejce? Poprzedni sezon dobrze pokazał, że bardzo szybko można odrobić straty, poza tym nie doszło jeszcze do bezpośrednich pojedynków.
Przedstawiciel Neymara powiedział, że piłkarz dostał ofertę z PSG zawierającą 40 milionów euro pensji. Odrzuciłbyś taką propozycję?
Nie ma znaczenia, co myślę. Od wielu lat zajmuję się piłką i mogę decydować tak jak mi się podoba.
Komentarze (8)