W wywiadzie dla czasopisma FourFourTwo Leo Messi wyjaśnił, jak przyjście Luisa Enrique na ławkę trenerską FC Barcelony zmieniło kataloński zespół. Argentyńczyk opowiedział także o jednej ze swoich ulubionych bramek.
– Muszę powiedzieć, że przyjście Luisa Enrique zmotywowało nas do tego, aby na nowo zacząć rywalizować. Jako drużyna byliśmy wtedy w dołku, jednak kiedy on przybył na Camp Nou, podniósł nas i pozwolił na to, abyśmy trenowali i grali na naszym najlepszym poziomie. On przywrócił nam chęci do ponownego bycia świetnym zespołem – wspominał Messi.
– Po ostatnim meczu z Realem Luis Enrique powiedział mi, że jestem najlepszym piłkarzem w historii piłki nożnej – wyznał argentyński crack.
Messi powiedział także o tym, co czuł podczas zdobywania jednej ze swoich ulubionych bramek w karierze. Argentyńczyk właśnie takim mianem wyróżnił trafienie z 2009 roku przeciwko Manchesterowi United w finale Ligi Mistrzów.
– Ciężko było wyobrazić sobie, że strzelę gola po uderzeniu głową, kiedy obok mnie stał Ferdinand. Piłka poleciała jednak do środka, a ja byłem tam, aby się z nią spotkać. W momencie, kiedy piłka znajdowała się w powietrzu po centrze Xaviego, obrazowałem sobie zdobycie bramki i dzięki Bogu tak się stało.
– To był bardzo ważny gol, w każdym wymiarze: dla zespołu, dla losów finału, które ułożyły się wtedy po naszej i mojej myśli. To wciąż jeden z moich ulubionych goli. Po straceniu finału Ligi Mistrzów z 2006 roku z powodu kontuzji, bardzo wyjątkowe było dla mnie samo zagranie w tym spotkanie, a co więcej strzelenie gola. To zakończyło świetny sezon, podczas którego wygraliśmy wszystkie puchary.
Komentarze (10)