Semedo: Od zawsze marzyłem o grze w Barcelonie

Julia Cicha

19 lipca 2017, 20:39

FCBarcelona.es

25 komentarzy

Nélson Semedo udzielił wywiadu dla oficjalnej strony FC Barcelony. Odpowiedział na kilka osobistych pytań oraz wyraził chęć odniesienia sukcesu z Barçą.

Mówisz po hiszpańsku?
Nie mówię, ale rozumiem ten język.

Znasz jakieś słowa?
Visca el Barca! [kataloński – przyp. red.]

Bardzo dobrze, będziemy kontynuować jednak po portugalsku. Jak się masz?
Bardzo dobrze, od dziecka chciałem grać w Barcelonie.

Znasz już miasto?
Nie, jestem tutaj po raz pierwszy.

Poznałeś już jakieś miejsca?
Mówiono mi o jakimś kościele…

Sagrada Familia?
Tak i oczywiście Camp Nou. Na razie poznałem Ciutat Esportiva, na resztę przyjdzie czas.

Urodziłeś się w Lizbonie, grałeś w Benfice. Po raz pierwszy będziesz mieszkać za granicą. Co o tym myślisz?
Jestem podekscytowany, to dla mnie coś nowego. Uważam, że będzie dobrze i szybko zaadaptuję się w drużynie.

Za czym będziesz tęsknił?
Za przyjaciółmi, ale na pewno znajdę nowych i wszystko będzie łatwiejsze.

Co powiedziała ci rodzina, gdy dowiedziała się, że będziesz grał z Messim?
Wszyscy bardzo się ucieszyli, zawsze chcieli, bym zrobił krok do przodu w mojej karierze. Są ze mnie dumni.

Marzyłeś o tym?
Od zawsze, ale wydawało się to niemal niemożliwe. Dzięki Bogu udało się.

Rozmawiałeś z którymś z piłkarzy Barçy, np. z Andre Gomesem?
Na razie nie, ale wcześniej rozmawiałem z Andre i powiedział mi, że cały zespół jest świetny, jak rodzina.

Jaki jest twój cel w Barcelonie?
Rozwijać się pomagać Barçy w osiągnięciu postawionych celów.

Chcielibyśmy poznać cię trochę lepiej. Jaki jesteś na boisku i poza nim?
Na boisku jestem bardzo przywiązany do klubowych barw, nie uznaję żadnej piłki za straconą. Mecz kończy się dla mnie dopiero wraz z gwizdkiem arbitra. Poza boiskiem myślę, że jestem zabawny, sympatyczny, chociaż to musicie potwierdzić, i nieskomplikowany.

Co lubisz robić w wolnym czasie?
Lubię spędzać czas z rodziną, z córką, a także grać na Playstation, spacerować, chodzić do kina…

Jaki styl preferujesz? Ubierasz się jak Dani Alves czy jak Iniesta?
Coś pomiędzy, lubię styl obu tych piłkarzy.

Jakiej muzyki słuchasz?
Po trochu wszystkiego – pop, R&B, rap. Moi rodzice pochodzą z Republiki Zielonego Przylądka, ale ja urodziłem się w Lizbonie i tam poznałem różne rodzaje rapu.

Jakie jedzenie lubisz?
Lubię dorsza, kuchnię mojej mamy oraz cachupę – narodowe danie Republiki Zielonego Przylądka.

Ulubione miejsce?
Dom moich rodziców.

Masz rodzeństwo?
Tak, dwóch starszych braci. Jeden z nich jest w Portugalii, a drugi w Wielkiej Brytanii.

Jakie masz wady?
Mam ich wiele, jestem uparty.

Marzenie?
Zostać mistrzem z Barceloną.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze