Barça B wywozi cenny punkt z Andaluzji

Błażej Gwozdowski

1 września 2017, 23:27

12 komentarzy

Rezerwy Barcelony wywiozły z Nuevo Los Cármenes cenny punkt, rozgrywając przy tym niezłe zawody. Bramki dla gości zdobyli De Galarreta oraz zaledwie 17-letni Abel Ruiz. Wynik w pełni odzwierciedla przebieg meczu, który był bardzo wyrównany i otwarty.

W miniony poniedziałek goście z Teneryfy pokazali rezerwom Barcelony, że w tej lidze o punkty nie będzie tak łatwo. Doświadczenie wzięło górę i młodzi Katalończycy schodzili do szatni wyraźnie sfrustrowani. Dziś naprzeciw podopiecznych Gerarda Lópeza stanęli bardziej ograni zawodnicy z Granady, z Raúlem Baeną i Javim Varasem na czele. Nic zatem dziwnego, że to gospodarze byli typowani na zdecydowanych faworytów. Tymczasem trenerzy Barcelony B postanowili ponownie dokonać kilku zmian w składzie. Największym zaskoczeniem była obecność w pierwszej jedenastce Abela Ruiza, zaledwie 17-letniego środkowego napastnika. Gry od pierwszej minuty doczekał się także Cucurella.

Granada otwiera wynik, Barça odpowiada

Zgodnie z oczekiwaniami Granada od pierwszej minuty skupiła się przede wszystkim na defensywie, wyczekując na okazje do kontrataków. Taką taktykę stosuje większość drużyn rywalizujących z rezerwami Barcelony, często z dobrym efektem. W pierwszym kwadransie nie oglądaliśmy jednak ani wielu ataków gości, ani kontrataków gospodarzy. Godne odnotowania były tylko dwa uderzenia z dystansu – najpierw próbował De Galarreta, a chwilę później Joselu. W 22. minucie niezłą akcję zaprzepaścił Pedro, strzelając ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Varo. W kolejnej akcji nie popisał się Dani Morer, który skupiony na piłce sfaulował rywala w polu karnym. Jedenastkę na bramkę zamienił Joselu i było 1:0. Kiedy wydawało się, że gospodarze dowiozą skromne prowadzenie do przerwy, w doliczonym czasie De Galarreta uwolnił się spod krycia i uderzył z dystansu, doprowadzając do wyrównania. Kilka sekund po celebracji sędzia odesłał zawodników do szatni.

Abel Ruiz ratuje punkt

Drugą połowę goście rozpoczęli od odważnych ataków. Już w pierwszych pięciu minutach Vitinho dwukrotnie mógł wpisać się na listę strzelców, ale nie wykorzystał okazji. W odpowiedzi Ramos uderzał głową po rzucie rożnym, również niecelnie. W 52. minucie Pedro pokazał obrońcom Barcelony B, co znaczy szybki i zwinny skrzydłowy – łatwo minął dwóch obrońców i precyzyjnym strzałem pokonał Varo. Granada ponownie wyszła na prowadzenie, a Dani Morer znów się do tego przyczynił, sygnalizując pozycję spaloną, zamiast walczyć o piłkę. Niespełna 10 minut później Pedro powinien podwyższyć prowadzenie gospodarzy, ale uderzył fatalnie. Barça B długimi fragmentami oblegała pole karne Granady, mozolnie rozgrywając piłkę. Sukces przyniosła jej jednak akcja w stylu Granady – Abel Ruiz uniknął spalonego, doszedł do zagranej z linii obrony piłki i pokonał Varasa. Utrata bramki podrażniła gospodarzy, którzy głównie za sprawą indywidualnych akcji Pedro próbowali szybko wrócić na prowadzenie, jednak bez skutku.

Pomimo otwartej gry do ostatniej minuty żadnej z drużyn nie udało się rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść. Remis należy uznać za dobry rezultat. Granada to silna i doświadczona ekipa, która z pewnością będzie liczyć się w walce o awans. Cieszy z pewnością zdecydowanie lepsza niż w meczu z Tenerife postawa młodego zespołu Gerarda Lópeza. Dobre zawody rozegrał młodziutki Abel Ruiz, strzelec jednej z bramek, oraz wszędobylski Cucurella. Po raz kolejny na wyróżnienie zasłużyli też De Galarreta i Varo. Szkoda dwóch błędów Daniego Morera, ponieważ była szansa nawet na komplet punktów.

Bramki:
1:0, Joselu (25’)
1:1, De Galarreta (45+1’)
2:1, Pedro (52’)
2:2, Abel Ruiz (69’) 

Granada CF: Javi Varas, Menosse, Charlie Dean, Álex Martínez, Víctor Díaz, Montoro (min. 35, Alberto Martín), Raúl Baena, Antonio Puertas (min. 85, Espinosa), Ramos (min. 72, Manaj), Pedro oraz Joselu.

FC Barcelona B: Varo, Morer (min. 77, Sarsanedas), Martínez (min. 46, Costas), Fali, Cucurella, Oriol Busquets, De Galarreta, Aleñá, Vitinho (min. 73, Carles Pérez), José Arnáiz oraz Abel Ruiz.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze