Jak donosi France Football, środkowy obrońca Sevilli Clement Lenglet, który był przymierzany do Barcelony i Manchesteru United, wzbudza również spore zainteresowanie Chelsea.
Niska klauzula odejścia (35 milionów euro) sprawia, że młody defensor, który był rewelacją poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów, stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym. Chociaż Barcelona prowadzi zaawansowane negocjacje w sprawie kupna Lengleta, Chelsea może zaoferować zawodnikowi coś, czego Katalończycy nie będą w stanie mu zaproponować: miejsce w pierwszym składzie. Samuel Umtiti przedłużył kontrakt z Barceloną i wydaje się, że to właśnie były obrońca Olympique’u Lyon wciąż będzie tworzył z Gerardem Piqué duet podstawowych stoperów.
Według France Football prawa ręka Romana Abramowicza, dyrektor Marina Granovskaia, spotkała się już z przedstawicielami Lengleta, aby dowiedzieć się, jaka jest jego sytuacja, i zbadać możliwość dokonania transferu.
Póki co Chelsea musi jednak czekać na zatrudnienie nowego trenera. Do tego momentu nie wykona ostatecznego kroku w sprawie transferu Lengleta. Dlatego też Barcelona nadal prowadzi w wyścigu po środkowego obrońcę, ale musi się sprężyć, aby nie dać się wyprzedzić na ostatniej prostej.
Tymczasem dziennik Sport donosi, że Sevilla szuka już nowego środkowego obrońcy na wypadek, gdyby Lenglet zdecydował się na odejście z klubu. Na celowniku drużyny z Sewilli znajdują się Mateo Musacchio z Milanu i Florian Lejeune z Newcastle. Klub z Andaluzji nie jest widocznie pewien pozostania Lengleta mimo ostatniego spotkania piłkarza z nowym trenerem Pablo Machinem oraz dyrektorem sportowym Sevilli. Francuz był wówczas przekonywany, że wiązane są z nim wielkie nadzieje.
Fot. Эдгар Брещанов / CC BY-SA 3.0
Komentarze (19)