Kiedy wszyscy zawodnicy Barcelony biorący udział w mistrzostwach świata wrócą do treningów i drużyna będzie w komplecie, poznamy numery koszulek poszczególnych piłkarzy w sezonie 2018/19.
Po odejściu Andrésa Iniesty i Paulinho zwolniły się numery 8 i 15, a zarezerwowana dla Antoine'a Griezmanna "siódemka" pozostaje bez właściciela. Po wczorajszej prezentacji Arthura Mundo Deportivo spekuluje, że być może to właśnie ten zawodnik, mimo swoich 21 lat, weźmie na siebie odpowiedzialność związaną z przejęciem numeru, który nosił na plecach Don Andrés. Brazylijski pomocnik powiedział wczoraj, że Iniesta to dla niego wzór do naśladowania, ale nie czuje presji, kiedy jest do niego porównywany.
W zeszłym roku Ousmane Dembélé nie bał się poprosić o numer 11, choć musiał zdawać sobie sprawę, że będzie porównywany z Neymarem. Przyjście Philippe Coutinho zbiegło się w czasie z odejściem Javiera Mascherano, dlatego numer 14, noszony niegdyś przez Johana Cruyffa, trafił w ręce Brazylijczyka. Przejęcie tak symbolicznych numerów przez nowych zawodników świadczy o ich wierze we własne możliwości i dużej pewności siebie, które często prowadzą do sukcesów.
– Nie, nie czuję presji, gdy porównuje się mnie do kogokolwiek. Każdy jest inny, a ja jestem sobą i czeka mnie długa droga. Muszę udowodnić wszystkim, dlaczego się tu znalazłem – powiedział Arthur podczas wczorajszej prezentacji. Na razie na koszulce z jego nazwiskiem brakuje numeru. Przejęcie "ósemki" po Inieście nieuchronnie stałoby się przyczyną kolejnych porównań, ale Brazylijczyk zamierza napisać na Camp Nou zupełnie nową historię.
Fot. Marc Puig i Pérez / CC BY-NC-ND 2.0
Komentarze (53)